Ex malis eligere minima - wybierać mniejsze zło.

wspólne gospodarstwo domowe

aaaaPatrzysz na odpowiedzi znalezione dla frazy: wspólne gospodarstwo domoweaaaa





Temat: zadoœÌuczynienie z OC kom

Użytkownik "Sebastian" <(no)biernad@(spam)poczta.onet.plnapisał w
wiadomości

W mojej opinii, jeśli właściciela możnaby uznać za osobę, która nie ponosi
odpowiedzialności za
to zdarzenie na zasadzie ryzyka, to świadczenie mu się należy - gdyż:
w ustawie brak jest wyłączenia odpowiedzialności ZU wobez właściciela w
kwestii szkód osobowych, wiec
myślę że należałoby uznać, że taka istnieje.
Konieczne jest uzyskanie sytuacji, gdy właściciel nieodpowiada za szkodę,
gdyż jeśli byłby odpowiedzialny za nią
solidarnie z kierującym to powstałaby sytucja, że zadośćuczynienie miałoby
być wypłacone z jego OC na jego rzecz
co byłoby oczywistą bzdurą.

W tej konkretnej sytuacji prowadziła osoba pozostająca w nieformalnym
związku z właścicielem.
Czy prowadzi z nim wspólne gospodarstwo domowe ? Jeśli tak to raczej nie
można mówić, że jest osobą trzecią.
Poza tym samochód prowadziła za zgodą właściciela, ale raczej nie stała
się
jego posiadaczem poprzez zajęcie miejsca za kierownicą.
Wobec powyższego w tej konkretnej sytuacji myślę, żę szansa na
zadośćuczynienie jest znikoma.

Zgadzam się z imiennikiem :)
A w tej sytuacji posiadacz w dalszym ciągu będzie odpowiadać - czyli z
odszkodowania nici.
Za: Komentarz Do Kodeksu Cywilnego (Wyd. Prawnicze Wyd. 3)Ks. III
Zobowiązania, s. 379: ...osobą trzecią nie jest ani sam poszkodowany, ani
samoistny posiadacz, ani kierowca, któego działanie leży w sferze objętej
kręgiem interesów posiadacza.

seb

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: merit i Cyjanek!
Pamiętam, jakby to wczoraj było, a było to 27-02-2004 o godzinie 00:45,
kiedy z palców persony o subtelnym nicku "egg" spłynęło z wysiłkiem:


| Wszystkiego najlepszego chopaki!
| I oby się Wam dalej wiodło. ;)
Kurna, czy oni też prowadzą wspólne gospodarstwo domowe? ;-)))


niestety jestesmy juz w separacji....


Najlepszego! :-))


dzieki :)

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Czy konto w VWbanku co kosztuje czy nie ?


OC?! Od odpowiedzialności cywilnej w jakim zakresie?


OC na 5k PLN obejmujące odpowiedzialność cywilną ubezpieczonego i osób
bliskich stale zamieszkujących z ubezpieczonym i prowadzących wspólne
gospodarstwo domowe za szkody wyrządzone osobom trzecim w związku z
wykonywaniem czynności życia prywatnego. OC "działa" na terenie RP. OWU jest
gdzieś na stronach VW.

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Czy konto w VWbanku co kosztuje czy nie ?
br1f56$1s@inews.gazeta.pl,
Glenn <gl@gazetabezspamu.pl:


| OC?! Od odpowiedzialności cywilnej w jakim zakresie?

OC na 5k PLN obejmujące odpowiedzialność cywilną ubezpieczonego i osób
bliskich stale zamieszkujących z ubezpieczonym i prowadzących wspólne
gospodarstwo domowe za szkody wyrządzone osobom trzecim w związku z
wykonywaniem czynności życia prywatnego. OC "działa" na terenie RP.
OWU jest gdzieś na stronach VW.


Ciekawe!
A co to za szkody? Np. jak zaleje sasiadowi mieszkanie w zwiazku z prywatna
kapiela, to to jest szkoda wyrzadzona sasiadowi, czy musi uciepiec
"osobiscie"?

Sorry za lamerie :)

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Kredyt na mieszkanie

Jeden kredyt na dwie osoby, składacie oświadczenie że prowadzicie wspólne
gospodarstwo domowe i tyle.

W moim Banku musiałbyś prowadzić działalność 2 lata ponieważ wymagamy
deklarację podatkową za 2 ostatnie lata podatkowe.

Prawdopodobnie BPH ma mniejsze wymagania odnośnie działalności, bodajże 1
rok trzeba prowadzić.

Marcin Sygnowski
Doradca ds. Bankowości Hipotecznej
tel. 022/640-87-76,  kom: 601-855-243
email: marcin.sygnow@ingbank.pl


Witam,

Moze bylo, moze nie bylo, w kazdym razie nie znalazlem, wiec pytam ja.
Sprawa wyglada nastepujaca:

Wspolnie z dziewczyna chcemy kupic mieszkanie. Na razie nie planujemy sie
wiazac formalnie, wiec kwestia kredytu wydaje sie troche skomplikowana.
Ona zarabia ponad 2 netto - wykazywane. Ja mam swoja firme od pol roku,
zarobki roznie, srednio ok. 4-5 tys. Czy orientuje sie ktos, jak
najkorzystniej wystapic o kredyt do banku. Czy jedna osoba i kredyt na
calosc, czy dwie osoby po dwa mniejsze kredyty, czy dwie osoby wspolnie po
jeden? Jak to wyglada od strony prawnej (formalnie jestesmy dla siebie
obcy przeciez).

Mam nadzieje, ze jasno nakreslilem sprawe.

Pozdrawiam,

Robert


Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: wspolmalzonek a skladki zus


Użytkownik cef <cez@interia.plw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:aurlrs$pf@news.tpi.pl...

| Zatrudnić to się możecie nawzajem
| bez problemu. Nikt tego nie zabrania.
| Problem tylko ze składkami zus

Mysle ze problem polega raczej na niekompetencji pracownikow ZUS.Nie moge
sie tutaj oprzec na konkretnych przykladach,tylko na teoretycznym
domniemaniu.Ale przeciez istnieje cos takiego jak "intercyza" i
malzonkowie
wcale nie musza prowadzic wspolnoty majatkowej,a wtedy zatrudnianie
wspolmalzonka wlacznie z opatami ZUS jest chyba takie same jak w przypadku
kazdego innego pracownika.
Adam


Mylisz się. Ja właśnie miałem intercyzę. Pani w ZUS grzebała w przepisach i
poinformowała mnie, że skoro prowadzimy wspólne gospodarstwo domowe, to żona
może być wyłącznie współprowadzącą działalność gospodarczą.

Wiem, że to bez sensu, ale tak jest. Dlatego zarejestrowałem społkę z o.o.,
tam można się zatrudniać na zwykłych zasadach.

Pozdrawiam,

KK

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Zatrudnienie żony we własnej DG...


On Wed, 5 Dec 2007, axel wrote:
Żony ani dzieci(dopóki zamieszkują wraz z Tobą i prowadzicie wspólne
gospodarstwo domowe) NIE MOŻESZ zatrudnić na podstawie umowy o pracę !!!!!! A
nawet -jak nas nie posłuchasz  i zrobisz po swojemu -to i tak najbliższa
kontrola z ZUS-u zmieni Ci  naliczanie i wysokość składek a kolejna kontrola
z Urzędu Skarbowego wyrzuci Ci z kosztów ich wynagrodzenia i....zapłacisz
jeszcze odpowiednie kary i odsetki !!!!


  No to co piszesz, że nie może, skoro jednak może :)
  Nie ma zakazu niekorzystnego rozporządzania własnym mieniem.


Żonę i dzieci (j.w.) zgłaszasz tylko do ZUS-u jako OSOBY WSPÓŁPRACUJĄCE


  O to to.
  Mimo, że *są zatrudnione* (na umowę o pracę).
  Ale jak ktoś bardzo chce...

  Nawet ktoś kiedyś raz jeden podał sensowny, choć mało przekonujący (ale
zawsze) przykład: banki stosują dyskryminację prowadzących DG wobec
pracowników, co zresztą wynika właśnie z wszelkich "starań rządu
o dobro prowadzących DG" (chyba miało być "żądu", a co ;)), więc
uznają taką samą kwotę przychodu u pracownika za znacznie bardziej
"wiarygodną", niż u prowadzącego DG!

  Inaczej mówiąc, jak komuś *bardzo* zależy na kredycie, to może mu
się opłacać zatrudnić żone, zapłacić składki "od współpracującej"
(i tak by TYLE się należało) oraz zapłacić podwójny podatek...

pzdr, Gotfryd

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: czy mozna ominac zus ??
Użytkownik Andrzej R. napisał:

Re : Nie jestem pewien, czy dobrze zrozumiałem. Ja mam firmę jako OF Alojzy
Marchewka. Moja żona z którą prowadzę wspólne gospodarstwo domowe (jakże by
inaczej) ma firmę jako OF Ksantypa Marchewka.[ciah]


w świetle tego co napisał NetBorg o wspólnym zatrudnianiu małżonków,
zaczynam mieć wątpliwości, aczkolwiek układ o jakim pisałem nadal może
funkcjonować z powodzeniem jeśli chodzi o firmę kolegi, znajomego,
brata, itp
Powszechnie wiadomym jest, że zatrudniając się w jednej firmie, nie
musimy płacić ZUSu za zatrudnienie w drugiej firmie. Jeśli jeden
pracodawca opłaca za nas składkę ZUS, to nie musimy opłacać tej składki
ponownie, w wypadku zatrudnienia w więcej niż 1 firmie. Przywołam na
przykład osoby, które zasiadają w radach nadzorczych 10 firm - wg Pana
powinny odprowadzać do ZUSu 6500 PLN miesięcznie (stawka x10)?
Odprowadzają pojedyńczą składkę, a pozostałe firmy ich zatrudniające
płacą jedynie ubezp. zdrowotne.
Konkretnych przepisów nie podam, gdyż nie jestem biegły w tej materii,
aczkolwiek o tzw. zbiegu ubezpieczeń można przeczytać w wielu książkach,
m.in. w "ABC Small Businessu" - tak popularnej w Polsce.
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: czy mozna ominac zus ??
AR Re : Nie jestem pewien, czy dobrze zrozumiałem. Ja mam firmę jako OF Alojzy
AR Marchewka. Moja żona z któr± prowadzę wspólne gospodarstwo domowe (jakże by
AR inaczej) ma firmę jako OF Ksantypa Marchewka. Moja żona zatrudnia mnie jako
AR pracownika na umowę o pracę  w swojej firmie "Ksantypa Marchewka"  na 1/10
AR etatu z wynagrodzeniem brutto 100,- pln miesięcznie i od tej kwoty jako
AR płatnik odprowadza składki ZUS. Ja, Alojzy Marchewka  uzyskuję dochody
AR również z mojej firmy. I rozumiem, że wg przedpi¶cy z mojej formy płacę
AR tylko składkę na ubezpieczenie zdrowotne.  Czy Szanowny Przedpi¶ca raczy
AR swoj± tezę potwierdzić raz jeszcze ? A może uda się poprzeć j± stosownymi
AR przepisami (dla jasno¶ci chodzi mi o przepisy obowi±zuj±ce w Polsce w chwili
AR obecnej).
AR Ł±czę ukłony - targany w±tpliwo¶ciami   AR
AR Ps. Tak naprawdę obawiam się, że z owej arcyciekawej koncepcji uniknięcia
AR ZUS-u najbardziej będzie zadowolony tenże ZUS, a przy okazji US.

Możesz być zatrudniony nawet i na 1/128 etatu, ale żeby ominąć
płacenie ZUS-u z działalności musisz uzyskiwać z umowy o pracę
minimum 800 zł brutto.

Pzdr
Patryk

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: czy mozna ominac zus ??

Re : Nie jestem pewien, czy dobrze zrozumiałem. Ja mam firmę jako OF
Alojzy
Marchewka. Moja żona z którą prowadzę wspólne gospodarstwo domowe (jakże
by
inaczej) ma firmę jako OF Ksantypa Marchewka. Moja żona zatrudnia mnie
jako
pracownika na umowę o pracę  w swojej firmie "Ksantypa Marchewka"  na 1/10
etatu z wynagrodzeniem brutto 100,- pln miesięcznie i od tej kwoty jako
płatnik odprowadza składki ZUS. Ja, Alojzy Marchewka  uzyskuję dochody
również z mojej firmy. I rozumiem, że wg przedpiścy z mojej formy płacę
tylko składkę na ubezpieczenie zdrowotne.  Czy Szanowny Przedpiśca raczy
swoją tezę potwierdzić raz jeszcze ? A może uda się poprzeć ją stosownymi
przepisami (dla jasności chodzi mi o przepisy obowiązujące w Polsce w
chwili
obecnej).
Łączę ukłony - targany wątpliwościami   AR
Ps. Tak naprawdę obawiam się, że z owej arcyciekawej koncepcji uniknięcia
ZUS-u najbardziej będzie zadowolony tenże ZUS, a przy okazji US.

Chyba najrozsądniej będzie zapytać o to jakiegoś prawnika. Czytając
wszystkie wypowiedzi sam zaczynam mieć wątpliwości.
Nasze polskie prawo ma tyle "furtek" ile "pułapek" i chyba tylko dobry
prawnik będzie znał odpowiedź w tej zasadniczej i kluczowej kwestii świata
small businessu. :)

Czy jest tu jakiś prawnik ?

Pozdr,
NETborg

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: ulga pracownicza 99%


Krycha wrote:
 Jeśli polski
| kolejarz jeździ za darmo pociągami np. niemieckimi to na pewno nie robi tego
| na koszt PKP.

A wlasnie, ze robi to na koszt PKP. Tylko, ze posrednio. Dzieki temu, ze
kolejarz polski moze jezdzic w Niemczech, kolejarz niemiecki moze
jezdzic za darmo w Polsce, czyli PKP nie dostaje za jego przejazd.


Nie.
PKP:
"Pracownicy PKP, a także - z pewnymi ograniczeniami - renciści i emeryci oraz
członkowie ich rodzin, mają uprawnienia do korzystania z bezpłatnych biletów i
zniżek na koleje zagraniczne.

Uprawnionymi członkami rodziny są małżonek pracownika, prowadzący z nim wspólne
gospodarstwo domowe oraz zamieszkujące z nim dzieci (do 25 roku życia) własne
lub adoptowane, pasierbowie itp. pod warunkiem, że nie pracują i nie zawarły
związku małżeńskiego."

W żadnym pąństwie w Europie uprawnionych do ulg FIPa czy innych dobrodziejswt
miedzynarodowej komunikacji i wystawiania biletów PKP nie jest aż tyle co w Polsce.
Poza tym ten bilet wystawia PKP, pogrąża się w straty. Z całą pewnośćią osób z
NIemiec nie jest tylu co u nas w Polsce.
Poza  tym to chyba PKP płacą ryczałty tym kolejom europejskim, za którymi
pracownik nasz PKPowski jeździ, zamiast, sam za nie zapłacić.

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: straciłem prawko :/ co dalej ?


Tomasz Pyra <hellf@spam.spam.spamnapisał:

| Ale jeszcze mu chyba nie zabrali.
Nie zabrali narazie, a nie zabrali nie mogą oddać.

| Zdac moze dopiero jak dostanie dokument ze ma PJ oddac. Chociaz nie
| jestem pewien.
No właśnie na podstwie czego starosta zażąda zwrotu PJ, a jesli już,
to co gdy kierowca nie odda ?

| No jak to do kogo? Do mamy i taty. Za co on by sobie mial to kupic,
A tata lub mama potrafią ten fakt udokumentować ? Komornik wchodzi i
pyta o syna (czy tak tu zamieszkuje) i wchodzi do jego pokoju, gdzie
śpi, pracuje (lub np. pod adresem stancji). Nie potrafią, to kładzie
łapę na sprzęcie i pilnowanie go powierza domownikowi !

| skoro w zyciu praca nie skalany?
A o darowiźnie słyszłeś ? Prezentów nie dostałeś itp ?


Przypadkiem tu nie stosuje sie czegos takiego jak stosunek alimentacyjny?
(chyba zle to nazywam...) Jesli nie pracuje to jest na czyims utrzymaniu -
rodzice? Juz nie raz sie spotkalem z przypadkiem, jak tatus nie placil
alimentow to sciagali z dziadkow... Slyszalem tez o przypadku, w ktorym
tatus z demencja bral kredyty, ktore musiala splacac corka... Tak nie bedzie
w tym przypadku? Jesli mieszka z rodzicami, to ma z nimi wspolne
gospodarstwo domowe, czyli co ich to jego i na odwrot... Na studia tez ktos
mu daje... Dla komornika to chyba maly bol glowy czy zabiera telewizor synka
czy tatusia... ;-)

Pzdr
Czabu

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: "fiskus w klopocie" - biedacy
On 19 mayo, 21:27, Michał Dwużnik


<Michal{dot}Dwuznik{at}cern{dot@think.before.replyingwrote:
cyfer wrote:
| <<Roman Stachowiak| wrote:
| Krótko:
| Przypomnij sobie (i niektórym z pręga) o co chodziło w sprawie
| Cimoszewicza? Czy nie o to, że dostał pieniądze od córki na zakup
| akcji i nie uwzględnił ich w rocznym zeznaniu? No i nie zapłacił od
| tej darowizny podatku?

| Krócej: nie mieszkała z nim. Jest i wiele więcej różnic świadczących o
| mierności porównania.

To z kim mieszkasz nie jest sprawą skarbówki...


"Wspólne gospodarstwo domowe".

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: "fiskus w klopocie" - biedacy

Bart Ogryczak wrote:
On 19 mayo, 21:27, Michał Dwużnik
<Michal{dot}Dwuznik{at}cern{dot@think.before.replyingwrote:
| cyfer wrote:
| <<Roman Stachowiak| wrote:
| Krótko:
| Przypomnij sobie (i niektórym z pręga) o co chodziło w sprawie
| Cimoszewicza? Czy nie o to, że dostał pieniądze od córki na zakup
| akcji i nie uwzględnił ich w rocznym zeznaniu? No i nie zapłacił od
| tej darowizny podatku?
| Krócej: nie mieszkała z nim. Jest i wiele więcej różnic świadczących o
| mierności porównania.
| To z kim mieszkasz nie jest sprawą skarbówki...

"Wspólne gospodarstwo domowe".


Nie jest to sprawa wyłącznie mieszkania...

Michał

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: "fiskus w klopocie" - biedacy
On 20 mayo, 16:51, Michał Dwużnik


<Michal{dot}Dwuznik{at}cern{dot@think.before.replyingwrote:
Bart Ogryczak wrote:
| On 19 mayo, 21:27, Michał Dwużnik
| <Michal{dot}Dwuznik{at}cern{dot@think.before.replyingwrote:
| cyfer wrote:
| | <<Roman Stachowiak| wrote:
| | Krótko:
| | Przypomnij sobie (i niektórym z pręga) o co chodziło w sprawie
| | Cimoszewicza? Czy nie o to, że dostał pieniądze od córki na zakup
| | akcji i nie uwzględnił ich w rocznym zeznaniu? No i nie zapłacił od
| | tej darowizny podatku?
| | Krócej: nie mieszkała z nim. Jest i wiele więcej różnic świadczących o
| | mierności porównania.
| To z kim mieszkasz nie jest sprawą skarbówki...

| "Wspólne gospodarstwo domowe".

Nie jest to sprawa wyłącznie mieszkania...


Ale wspólne mieszkanie jest warunkiem koniecznym, acz nie
wystarczajacym. Czyli jednak fiskusa moze interesowac z kim mieszkasz.

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: "fiskus w klopocie" - biedacy

cyfer wrote:
<<Michał Dwużnik| wrote:

| "Wspólne gospodarstwo domowe".

| Nie jest to sprawa wyłącznie mieszkania...

Ale takie pojęcie istnieje.


Ale samo _mieszkanie_ razem nic nie daje. Nijak dwóch studentów razem
wynajmujących stancję
nie  może się razem rozliczyć...

Michał

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: "fiskus w klopocie" - biedacy
Dnia pięknego 2007-05-20 o 19:12:43 osobnik zwany Michał Dwużnik wystukał:


Bart Ogryczak wrote:
| On 20 mayo, 16:51, Michał Dwużnik
| <Michal{dot}Dwuznik{at}cern{dot@think.before.replyingwrote:
| Bart Ogryczak wrote:
| On 19 mayo, 21:27, Michał Dwużnik
| | <Michal{dot}Dwuznik{at}cern{dot@think.before.replyingwrote:
| | cyfer wrote:
| | | <<Roman Stachowiak| wrote:
| | Krótko:
| | Przypomnij sobie (i niektórym z pręga) o co chodziło w
| | sprawie Cimoszewicza? Czy nie o to, że dostał pieniądze od
| | córki na zakup akcji i nie uwzględnił ich w rocznym
| | zeznaniu? No i nie zapłacił od tej darowizny podatku?
| | Krócej: nie mieszkała z nim. Jest i wiele więcej różnic
| | świadczących o mierności porównania.
| | To z kim mieszkasz nie jest sprawą skarbówki...
| "Wspólne gospodarstwo domowe".
| Nie jest to sprawa wyłącznie mieszkania...

| Ale wspólne mieszkanie jest warunkiem koniecznym, acz nie
| wystarczajacym. Czyli jednak fiskusa moze interesowac z kim mieszkasz.

Nie jestem pewien czy koniecznym.  Zdaje się że można rozliczać się
łącznie z małżonkiem mając inne adresy zameldowania.


z małżonkiem tak, ale z mamą?

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: "fiskus w klopocie" - biedacy
On 20 mayo, 19:12, Michał Dwużnik


<Michal{dot}Dwuznik{at}cern{dot@think.before.replyingwrote:
Bart Ogryczak wrote:
| On 20 mayo, 16:51, Michał Dwużnik
| <Michal{dot}Dwuznik{at}cern{dot@think.before.replyingwrote:
| Bart Ogryczak wrote:
| | On 19 mayo, 21:27, Michał Dwużnik
| | <Michal{dot}Dwuznik{at}cern{dot@think.before.replyingwrote:
| | cyfer wrote:
| | <<Roman Stachowiak| wrote:
| | | Krótko:
| | | Przypomnij sobie (i niektórym z pręga) o co chodziło w sprawie
| | | Cimoszewicza? Czy nie o to, że dostał pieniądze od córki na zakup
| | | akcji i nie uwzględnił ich w rocznym zeznaniu? No i nie zapłacił od
| | | tej darowizny podatku?
| | Krócej: nie mieszkała z nim. Jest i wiele więcej różnic świadczących o
| | mierności porównania.
| | To z kim mieszkasz nie jest sprawą skarbówki...
| | "Wspólne gospodarstwo domowe".
| Nie jest to sprawa wyłącznie mieszkania...

| Ale wspólne mieszkanie jest warunkiem koniecznym, acz nie
| wystarczajacym. Czyli jednak fiskusa moze interesowac z kim mieszkasz.

Nie jestem pewien czy koniecznym.  Zdaje się że można rozliczać się
łącznie z małżonkiem mając
inne adresy zameldowania.


Z malzonkiem tak, z dziecmi nie.

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: "fiskus w klopocie" - biedacy
On 20 mayo, 19:54, Michał Dwużnik


<Michal{dot}Dwuznik{at}cern{dot@think.before.replyingwrote:
cyfer wrote:
| <<Michał Dwużnik| wrote:

| | "Wspólne gospodarstwo domowe".

| Nie jest to sprawa wyłącznie mieszkania...

| Ale takie pojęcie istnieje.

Ale samo _mieszkanie_ razem nic nie daje. Nijak dwóch studentów razem
wynajmujących stancję
nie  może się razem rozliczyć...


Ale np. samotna matka z dzieckiem (nawet jesli to dziecko ma 57 lat),
moze. O ile dziecko nie ma dochodów przekraczajacych kwote wolna od
podatków. Dziecko-Jarek dochody ma.

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: "fiskus w klopocie" - biedacy
On 20 mayo, 20:46, Michał Dwużnik


<Michal{dot}Dwuznik{at}cern{dot@think.before.replyingwrote:
Bart Ogryczak wrote:
| On 20 mayo, 19:54, Michał Dwużnik
| <Michal{dot}Dwuznik{at}cern{dot@think.before.replyingwrote:
| cyfer wrote:
| | <<Michał Dwużnik| wrote:
| | "Wspólne gospodarstwo domowe".
| | Nie jest to sprawa wyłącznie mieszkania...
| | Ale takie pojęcie istnieje.
| Ale samo _mieszkanie_ razem nic nie daje. Nijak dwóch studentów razem
| wynajmujących stancję
| nie  może się razem rozliczyć...

| Ale np. samotna matka z dzieckiem (nawet jesli to dziecko ma 57 lat),
| moze. O ile dziecko nie ma dochodów przekraczajacych kwote wolna od
| podatków. Dziecko-Jarek dochody ma.

Bart, nie pozoruj proszę, że przespałeś zajęcia z logiki...
Odpisujesz, przypomnę, na post w którym napisałem, że
_wspólne_gospodarstwo_domowe_
nie jest sprawą wyłącznie mieszkania...


Nie. Odpisuje na post, w którym napisales, ze fiskus nie ma nic do
tego kto z kim mieszka. Jak widzisz, sa przypadki, kiedy ma.
CDBU.

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: "Małżeństwa" wieloosobowe


| Generalnie granica dopuszczalności seksu z innymi osobami jest ustalona
| autorytarnie i może być dowolnie zmieniana, przy założeniu, że
| społeczeństwo
| postanowi ja zmienić... podobnie jak granica pełnoletniości czy wiek
| emerytalny...

| W dawnych czasach małżeńśtwa zawierano z 13 latkami...  a w burdelach
| pracoały głównie bardzo młode dziewczynki, (poczytaj trochę historii)

Czyli gdy pedofile wysuną wniosek Marek Dyjor stwierdzi: OK, obniżamy
wiek. Bo poczytał historię.


nie ja czy ty o tym decydujemy...  jesli parlament przegłosuje obniżenie
granicy to tak bedzie...


| Bierzesz ode mnie te pieniądze które potem rozdajesz wybranym. Proste.

| ale ja nic od ciebie nie biorę, ja ci to daje z moich nieograniczonych
| zasobów...  prawa sie nie zużywają od ich dawania.

Ależ bierzesz. Przywileje finansowe, podatkowe są z moich podatków.
Nieograniczone zasoby to sa głupoty albo ignorancji jak widać. Inne
przywileje (informacja lekarska itp.) proszę bardzo.


ale dlaczego chcesz odebrać prawo do np wspólnego opodatkowania ludzim
którzy tworzą wspólne gospodarstwo domowe...

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: "Małżeństwa" wieloosobowe


Marek Dyjor wrote:
| Czyli gdy pedofile wysuną wniosek Marek Dyjor stwierdzi: OK, obniżamy
| wiek. Bo poczytał historię.

nie ja czy ty o tym decydujemy...  jesli parlament przegłosuje obniżenie
granicy to tak bedzie...


No więc podobnie jest z małżeństwami gejów, trójkątami, i co tam w
przyszłosci wymyślą. I ja jestem temu przeciwny. Podobnie udogodnieniom
dla pedofili.


| | Bierzesz ode mnie te pieniądze które potem rozdajesz wybranym. Proste.

| ale ja nic od ciebie nie biorę, ja ci to daje z moich nieograniczonych
| zasobów...  prawa sie nie zużywają od ich dawania.

| Ależ bierzesz. Przywileje finansowe, podatkowe są z moich podatków.
| Nieograniczone zasoby to sa głupoty albo ignorancji jak widać. Inne
| przywileje (informacja lekarska itp.) proszę bardzo.

ale dlaczego chcesz odebrać prawo do np wspólnego opodatkowania ludzim
którzy tworzą wspólne gospodarstwo domowe...


Bo przywileje są dla małżeństw, a nie dla wspólnych gospodarstw
domowych. Ja z moim współokatorem też tworzymy gospodarstwo, a nikt sie
ie upomni o nas, może dlatego że nie jestem homo ;P

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: "Małżeństwa" wieloosobowe


On Mon, 08 May 2006 14:19:57 +0200, Dawid wrote:
| ale dlaczego chcesz odebrać prawo do np wspólnego opodatkowania
ludzim
| którzy tworzą wspólne gospodarstwo domowe...

A jaki w tym dla państwa zysk ?


Czekaj, czekaj, bo się gubię: to teraz obywatele są dla państwa,
czy państwo dla obywateli? Co mnie obchodzi, jaki dla państwa w tym
zysk--ja chcę szczęśliwie żyć!

 m

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Lista płac vs osoba współpracująca
Dnia 16 lis  o godzinie  13:54, na pl.soc.prawo.podatki, t napisał(a):


Tutaj jest kwestia czy sensowne jest zatrudnianie takiej osoby.
Przykłądowo praca współmałżonka nie jest KUP, więc zupełnie bez formalności
może dla Ciebie coś robić, tylko ZUS płacisz.


Kwestia zasadności .... nie ja  ustalam :(
Osobiście kilkukrotnie sugerowałem nawet chociażby "ukłon" w stronę pojęcia
"osoba współpracująca" a "wspólne gospodarstwo domowe".
Ale - "szef" tak chce by zostało i nadal jest Umowa o Pracę oraz "osoba
współpracująca" - nic na to nie poradzę.

Proszę o inne wnioski w merytorycznym aspekcie

Pozdrawiam

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Czy dziecko poczete po smierci ojca...
On Thu, 28 Feb 2002, Miroo               (usun USUNTO z adresu!) wrote:

A odpowiedzialność za to, aby nie była czymś zakażona
powinnien przyjąć bank krwi.


Na zasadzie ryzyka? Nikt nie chciałby takiego banku prowadzić.

Na pewno muszą być dane typu wygląd, przebyte choroby,
choroby wytępujące w rodzinie itp...
Ale nazwisko i adres do niczego nie jest potrzebny.


Więc dziecko ma się wychowywać bez ojca, i bez możliwości alimentacji z
jego strony? Przecież to zaprzeczenie podstawowej zasady prawa rodzinnego,
że rodzice i dzieci powinni w miarę możliwości i potrzeby tworzyć wspólne
gospodarstwo domowe i wspomagać się nawzajem.
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Czy dziecko poczete po smierci ojca...

Ale nazwisko i adres do niczego nie jest potrzebny.

Więc dziecko ma się wychowywać bez ojca, i bez możliwości alimentacji z
jego strony? Przecież to zaprzeczenie podstawowej zasady prawa rodzinnego,
że rodzice i dzieci powinni w miarę możliwości i potrzeby tworzyć wspólne
gospodarstwo domowe i wspomagać się nawzajem.


Jakie gospodartwo domowe? Gdzie jest napisane, że dawca nasienia
ma tworzyć gospodarstwo domowe, ze wszystkimi kobietami,
które z niego korzystają?

A jeśli na takie zapłodnienie zdecydowało się
szczęśliwe małżeństwo to kto jest ojcem?
Czy mąż tej kobiety jest tylko ojcem przybranym?
Który z nich w razie rozwodu będzie płacił alimenty?

Pozdrawiam ... Miroo

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: 2 pytania: zrealizowania prawa do zachowku, sprzedaz mieszkania
Pytanie o zachowek:
* Jak wyglada praktyka realizacji postanowienia sadowego o otrzymaniu
zachowku. Przedmiotem spadku byla wspolwlasnosc. Wiec spadkobierca nie
moze swojej czesc poprostu sprzedac. Co sie dzieje jak spadkobierca nie
ma z czego oplacic zachowku. Kto wykonuje postanowienie o zachowku w
praktyce (sad, policja, notariusz). Jakie srodki prawne mozna zastosowac
aby egzekwowac wyplate zachowku.
* Czy spadkobierca moze podarowac czesc nieruchomosci bedacej spadkiem
aby uwolnic sie od obowiazku zachowku. Czy otrzymujacy zachowek ma prawo
odrzucic taki dar
* Czy zona nie mieszkajaca z mezem przez wiele lat przed jego smiercia
ma prawo domagac sie zachowku od dzieci (zona nie byla wydziedziczona w
testamencie). Czy sad bieze pod uwage takie okolicznosci jak wspolne
gospodarstwo domowe. Czy raczej decyzje sadu sa oparte na faktach
czarne/biale, przysluguje/nie przysluguje.

Pytanie o sprzedaz mieszkania
* Czy wlasciciel i glowny lokator mieszkania wlasnosciowego ma prawo
zamienic lub sprzedac to mieszkanie jezeli jeden z lokatorow sie na to
nie zgadza.
* Jakie postepowanie nalezy przeprowadzic (eksmisja sadowa itp) ?
* Czy ma znaczenie ze lokator nalezy do najblizszej rodziny (tesciowa) ?

* Czy w razie sprzedazy wlasciciel mieszkania ma obowiazek zapewnic temu
lokatrowi mieszkanie zastepcze.
* Jezeli tak, czy mieszkanie zatepcze musi spelniac jakies okreslone
prawem warunki (ilosc m2 na osobe, standard nie gorszy niz mieszkania
oryginalnego)

Dziekuje.

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Intercyza w trakcie małżeństwa

Użytkownik Zboj:

 | Jak bez rozwodu ustanowić rozdzielność majątkową?


Możesz też spisać umowę z małżonką. Wystąpienie do sądu jest konieczne w
sytuacjach spornych.
Standardowo w małżeństwie występują 3 masy majatkowe: wspólna i dorębna
każdego z małżonków.
KC przewiduje jedynie standardowy podział na te masy - stosowany
domyślnie,
jeśli małżonkowie nei postanowią inaczej.
A mogę tak postanaowić nei tylko w momencie zawarcia małżeńtwa, ale i w
jego
trakcie. Dokonuje się przesunięcia składników majątkowych w kierunku
majątku
wspólnego lub majątków odrębnych. Uwaga - nei wszystkie składniki można
rpzesunąć do majątku wspólnego, ale.. w zasadzie trudno wyobrazić sobie
składniki, które msuzą pozostać w majątku wspólnym. Jeśli prowadzi się
wspólne gospodarstwo (domowe), to istneiją neijako naturalnie elementy
wspólne. Ale i to da się wydzielić. Podział majątku może zostać
przeprowadzony bez rozwodu, ba... rozwód nie oznacza automatycznie
podziału
mjątku!
Ale to już inny temat. Proponuję zajrzeć do KC/KRiO oraz KPC.


Tzw. intercyza musi mieć formę aktu notarialnego i może być zawarta w
trakcie trwania małżeństwa. Nie ma ona nic wspólnego z podziałem majątku.
Nota bene podział majątku w trakcie trwania małżeństwa jest NIEDOPUSZCZALNY.

Ja też proponuje zajrzeć szczególnie do KRiO.

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: pracownik czy współpracownik?
Witam -  mam problem.

Dzisiaj byłam w ZUSie razem z moim przyszłym pracodawcom  - MOIM OJCEM.
Chciał mnie zatrudnić na pół etatu.
Przy wypełnianiu druku ZUA poinformowano mnie, że nie mogę być PRACOWNIKIEM
mojego ojca ponieważ jesteśmy zameldowani pod tym samym adresem i prowadzimy
współne gospodarstwo domowe.

W pole 01 punktu V. "TYTUŁ UBEZPIECZENIA"  (sześcioznakowy kod tytułu
ubezpieczenia) kazano mi wpisać kod oznaczający WSPÓŁPRACOWNIKA.

Czy to prawda? Czy nie mogę być pracownikiem osoby z którą prowadzimy
wspólne gospodarstwo domowe?
I co to właściwe znaczy? Bo zameldowana jestem tam gdzie ojciec ale mieszkam
z narzeczonym.
Wolałabym być pracownikiem a nie wpółpracownikiem.

Jakie przepisy to regulują?

Z góry ogromne dzięki za pomoc
pozdrawiam
Zuzanna

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: pracownik czy współpracownik?


Zuzia <zaza@wp.plwrote:
Czy to prawda? Czy nie mogę być pracownikiem osoby z którą prowadzimy
wspólne gospodarstwo domowe?


Według przepisów ZUS nie możesz.


I co to właściwe znaczy? Bo zameldowana jestem tam gdzie ojciec ale
mieszkam z narzeczonym.


Zamelduj się u niego i po kłopocie.Mieszkać możesz gdzie chcesz.Ustawa
pewnie mówi o miejscu zamieszkania a nie zameldowania,ale dla tych tępych
urzędników to wszystko jedno.Oni pochodzą z ubiegłej epoki.Z ZUS trudno
coś wygrać,a poza tym szkoda zdrowia.
A i pretekst żeby być z narzeczonym nasz przy okazji nie do odparcia:-)))

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: pracownik czy współpracownik?


Witam -  mam problem.

Dzisiaj byłam w ZUSie razem z moim przyszłym pracodawcom  - MOIM OJCEM.
Chciał mnie zatrudnić na pół etatu.
Przy wypełnianiu druku ZUA poinformowano mnie, że nie mogę być
PRACOWNIKIEM
mojego ojca ponieważ jesteśmy zameldowani pod tym samym adresem i
prowadzimy
współne gospodarstwo domowe.


odp: Dzisiaj byłem w ZUSie w tej właśnie sprawie, bo tym tematem jestem żywo
zainteresowany.
Okazało się (a sprawdzały to aż dwie panie), że mogę być pracownikiem mojego
rodzica- nawet wtedy kiedy jestem zameldowany pod tym samym adresem.
warunek: oświadczenie o oddzielnym prowadzeniu gosp. domowego w dokumentacji
firmy
Lansjer

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: prawo spadkowe
Witam
Czy moze otrzymac spadek konkubina (ktora miala tylko slub koscielny w
1997r. - niekonkordatowy) po zmarlym konkubencie ? W okresie 8 ostatnich
lat prowadzili wspolne gospodarstwo domowe oraz zameldowani w mieszkaniu
konkubiny.
Jezeli tak to w jakim procencie ? (spadkobiercami bylo dwoch braci; po
smierci konkubenta zostal jeden brat)
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: prawo spadkowe
Dnia Thu, 30 Sep 2004 20:52:11 +0200, peterphk <peterphk.no-fq.s@wp.pl 
napisał:


Witam
Czy moze otrzymac spadek konkubina (ktora miala tylko slub koscielny w  
1997r. - niekonkordatowy) po zmarlym konkubencie ?


Tylko jeżeli był testament. Ślub koscielny to prywatna sprawa, nioe  
wyłołuje skótków cywilnych.


W okresie 8 ostatnich lat prowadzili wspolne gospodarstwo domowe oraz  
zameldowani w mieszkaniu konkubiny.


Nie ma to żadnego znaczenia.


Jezeli tak to w jakim procencie ? (spadkobiercami bylo dwoch braci; po  
smierci konkubenta zostal jeden brat)


Jezeli nie było testamentu to nie dostanie ani grosika.

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: prawo spadkowe
Rodrig Falkenstein pisze:


Dnia Thu, 30 Sep 2004 20:52:11 +0200, peterphk <peterphk.no-fq.s@wp.pl
napisał:

| Witam
| Czy moze otrzymac spadek konkubina (ktora miala tylko slub koscielny w
| 1997r. - niekonkordatowy) po zmarlym konkubencie ?

Tylko jeżeli był testament. Ślub koscielny to prywatna sprawa, nioe
wyłołuje skótków cywilnych.

| W okresie 8 ostatnich lat prowadzili wspolne gospodarstwo domowe oraz
| zameldowani w mieszkaniu konkubiny.

Nie ma to żadnego znaczenia.

| Jezeli tak to w jakim procencie ? (spadkobiercami bylo dwoch braci; po
| smierci konkubenta zostal jeden brat)

Jezeli nie było testamentu to nie dostanie ani grosika.


Ze spadku...

jesli gospodarstwo mieli wspolne...

Boguslaw

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Co grozi za...
Tako rzecze naskr@skrzynka.pl:


| Małżeństwo z dzieckiem, nie żyją ze sobą, ale nigdzie formalnie (np.
| separacja) nie jest to zgłoszone.

A musi być? Małżonkowie nie mają obowiązku mieszkać razem, jedynie
przyczyniać się wzajemnie do zaspokajania potrzeb rodziny.


w przepisach stoi: muszą prowadzić wspólne gospodarstwo domowe.

< On odrabia służbę zastępczą w wojsku i
| dodatkowo pobiera zasiłek na utrzymanie rodziny nic nie mówiać o tym
| żonie.

Nieładnie :)
NOOO!!!

| Dodatkowo aby dostać ten zasiłek fałszuje podpis. Dodatkowo na
| rozprawie rozwodowej nie przyznaje się do tego drugiego dochodu,
| mówiąc tylko o żołdzie (zasiłek był 2 x wyższy niż żołd, tymczasem
| żona dostawała co miesiąc tylko pół żołdu). Co mu grozi za takie
| machlojki???

Wyższe alimenty - o ile żona udowodni że faktycznie miał takie
dochody. A ostateczne rozstrzygnięcie i tak zależy od sądu...


OK, za fałszowanie dokumentu i pobieranie świadczeń które się nie należały
grożą wyższe alimenty???

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Co grozi za...
On 15 Jan 2002, Budzik wrote:


w przepisach stoi: muszą prowadzić wspólne gospodarstwo domowe.


W przepisach stoi "Zadośćuczynienie temu obowiązkowi [zaspokajania potrzeb
rodziny] MOŻE polegać [...] na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym".

Według twojego rozumowania, osoba zamężna nie mogłaby wyjechać na
tymczasową pracę do innej miejscowości (albo za granicę).


OK, za fałszowanie dokumentu i pobieranie świadczeń które się nie należały
grożą wyższe alimenty???


A to już co innego, ale trzeba wpierw zawiadomić o przestępstwie. A jak
sam możesz zajrzeć do KK, to po się pytasz? :)

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Co grozi za...
Osobnik posiadający mail'a naskr@skrzynka.pl napisał(a) w poprzednim odcinku co następuje:


| w przepisach stoi: muszą prowadzić wspólne gospodarstwo domowe.

W przepisach stoi "Zadośćuczynienie temu obowiązkowi [zaspokajania
potrzeb rodziny] MOŻE polegać [...] na pracy we wspólnym gospodarstwie
domowym".

Według twojego rozumowania, osoba zamężna nie mogłaby wyjechać na
tymczasową pracę do innej miejscowości (albo za granicę).


Rzeczywiście nie spojrzałem na to w ten sposób. Czyli jeżeli w chwili
obecnej ten zasiłek nie jest już pobierany to nie bedzie to miało wpływu na
wysokośc alimentów.


| OK, za fałszowanie dokumentu i pobieranie świadczeń które się nie
| należały grożą wyższe alimenty???

A to już co innego, ale trzeba wpierw zawiadomić o przestępstwie. A
jak sam możesz zajrzeć do KK, to po się pytasz? :)


Pytam ponieważ pierwszy raz mam z czymś takim do czynienia i nie do końca
wiem gdzie w necie znaleźć kodeks karny. Ma ktoś linka???

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Obowiazek lozenia na gosp.domowe


Witam!
Gdzie znajde przepis nakladajacy na oboje malzonkow osiagajacych dochody
obowiazek lozenia na wspolne gospodarstwo domowe. Jest w ogole taki
przepis?


W kodeksie rodzinnym i opiekunczym w art.27, art.28:
Kodeks rodzinny i opiekuńczy. (Dz.U.1964.9.59)

[...]
Art. 27. Oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz
swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do
zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli.
Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także, w całości lub w
części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we
wspólnym gospodarstwie domowym.

Art. 28. § 1.  Jeżeli jeden z małżonków pozostających we wspólnym pożyciu
nie spełnia ciążącego na nim obowiązku przyczyniania się do zaspokajania
potrzeb rodziny, sąd może nakazać, ażeby wynagrodzenie za pracę lub inne
należności przypadające temu małżonkowi były w całości lub w części
wypłacane do rąk drugiego małżonka.

§ 2.  Nakaz, o którym mowa w paragrafie poprzedzającym, zachowuje moc mimo
ustania po jego wydaniu wspólnego pożycia małżonków. Sąd może jednak na
wniosek każdego z małżonków nakaz ten zmienić albo uchylić.
[...]

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Obowiazek lozenia na gosp.domowe

Witam!
Gdzie znajde przepis nakladajacy na oboje malzonkow osiagajacych
dochody
obowiazek lozenia na wspolne gospodarstwo domowe. Jest w ogole


taki przepis?

Art. 27 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:
Oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych
możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do
zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli.
Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także, w całości lub
w części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we
wspólnym gospodarstwie domowym.

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Wspólne gospodarstwo domowe - definicja?
Witam Szanowne Panie i Panów,
przeszukałem google i mimo wysiłków nie udało mi się znaleźć
definicji pojęcia z tematu.
Znacie może ( i podzielicie się ze mną ) definicją wspólnego gospodarstwa
domowego?
Czy są jakieś zdarzenia jednoznacznie mówiące, że dwie osoby prowadzą
wspólne gospodarstwo, albo co jest podstwą uznania, że taka relacja nie
zachodzi?

Jarek Ch.

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: ..::: po najmniejszych kosztach :::..
<<w pl.soc.prawo widnieje pod data 7 sty, godz. 19:04|
Witam -  mam problem.

Dzisiaj byłam w ZUSie razem z moim przyszłym pracodawcom  - MOIM OJCEM.
Chciał mnie zatrudnić na pół etatu.
Przy wypełnianiu druku ZUA poinformowano mnie, że nie mogę być PRACOWNIKIEM
mojego ojca ponieważ jesteśmy zameldowani pod tym samym adresem i prowadzimy
współne gospodarstwo domowe.

W pole 01 punktu V. "TYTUŁ UBEZPIECZENIA"  (sześcioznakowy kod tytułu
ubezpieczenia) kazano mi wpisać kod oznaczający WSPÓŁPRACOWNIKA.

Czy to prawda? Czy nie mogę być pracownikiem osoby z którą prowadzimy
wspólne gospodarstwo domowe?
I co to właściwe znaczy? Bo zameldowana jestem tam gdzie ojciec ale mieszkam
z narzeczonym.
Wolałabym być pracownikiem a nie wpółpracownikiem.

Jakie przepisy to regulują?

Z góry ogromne dzięki za pomoc
pozdrawiam
Zuzanna

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Prawo rodzinne - pytanie


Tak wiec o ile dziewczyna ta zamieszkuje i prowadzi wspólne gospodarstwo
domowe z rodzicami to rzeczywiscie trzeba brac pod uwage dochód calej
rodziny.


cytuje :"Mam pytanie:
     Czy Urzad Pracy ma prawo odmowic zasilku matce samotnie
wychowujacej dziecko (separacja), argumentujac to dobrymi zarobkami jej
rodzicow. Osoba ta jest pelnoletnia, zakonczyla nauke, mieszka sama z
dzieckiem."

a wiec mieszka sama i nie powinno sie brac pod uwage dochodow rodzicow.

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Prawo rodzinne - pytanie

Użytkownik Jarosław Janeczek <jjr@poczta.onet.plw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:000001bfcc07$28c06cc0$d33fa0d4@ppp...


Zgodnie z art. 4 ustawy o pomocy spoleczej /Dz.U. z 1998r., nr 68, poz.
414/
krytrium decydujacym o przyznawaniu swiadczen z pomocy spoleczej jest
wysokosc dochodów na osobe w rodzinie.
Stoswna defincja rodziny i osoby samotnie wychowujacej dziecko/art. 2a/
brzmi:
    rodzina - oznacza to osoby spokrewnione lub niespokrewnione
pozostajace
w faktycznym zwiazku wspólnie zamieszkujace i gospodarujace,
    osobie samotnie wychowujaca dziecko - oznacza to osobe gospodarujaca z
dzieckiem pozostajacym pod jej opieka i na jej wylacznym utrzymaniu, nawet
jesli otrzymuje alimenty,
Tak wiec o ile dziewczyna ta zamieszkuje i prowadzi wspólne gospodarstwo
domowe z rodzicami to rzeczywiscie trzeba brac pod uwage dochód calej
rodziny.


Sam fakt wspolnego zamieszkiwania nie oznacza jeszcze prowadzenia wspolnego
gospodarstwa domowego.

Karol

Co do obowiazku utrzymania doroslej córki przez rodziców to wynika on z
obowiazku alimenatcyjnego przewidzianego w KRO /tylko w niedostatku/.
[Jarek J.]

--
Archiwum listy dyskusyjnej pl-soc-prawo
http://www.newsgate.pl/archiwum/pl-soc-prawo/


Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Prawo rodzinne - pytanie

:
: Tak wiec o ile dziewczyna ta zamieszkuje i prowadzi wspólne gospodarstwo
: domowe z rodzicami to rzeczywiscie trzeba brac pod uwage dochód calej
: rodziny.
:
: Sam fakt wspolnego zamieszkiwania nie oznacza jeszcze prowadzenia
wspolnego
: gospodarstwa domowego.
:
: Karol
:
Jak widać wyżej nie pominąłem spójnika "i". A to co napisałeś wyżej jest
oczywiste.
[Jarek J.]

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: zbite wino


| a co to za firma?

Allianz:-). PZU jest drogie jak cholera :-))


a jaka jest górna granica odpowiedzialności
ubezpieczyciela przy  składce, którą podałaś?
i jaka jest minimalna wartość  szkody,
od  której odpowiada ubezpieczyciel?

  g.

PS

w Pzu w ramach ubezpieczenia mieszkania
jest także ubezpieczenie OC w zakresie "czynności
życia codziennego" (+piesek, rower, sport amatorski)
dla ubezpieczającego i jego
dzieci (oraz osoby bliskie prowadzące wspólne
gospodarstwo domowe) do kwoty 5xsuma ubezpieczenia
mieszkania; wartość minimalna szkody -
 10% minimalnej płacy (tj.= 75zł ).
... czy trza by zbić winka za min. 75zł;)

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: W dobie kryzysu
W dobie kryzysu
Media donoszą, że były premier będzie płacił wysokie alimenty. Ba,
prorokują, że może on stracić stanowisko doradcy w Goldman Sachs
Group Incorporated. Jak w takiej sytuacji prowadzić wspólne
gospodarstwo domowe, aby nędza nie zajrzała w oczy? Co gotować, aby
było tanio, smacznie i zdrowo? Gdzie się ubierać, aby nie
nadszarpnąć zagrożonego budżetu?
Tutaj liczymy na rady doświadczonych pań domu. Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: popieracie??
Nie moge też rozliczać się wspólnie ze swoją
ciotką mieszkającą ze mna pod wspólnym dachem, z którym w praktyce tworzę
wspólne gospodarstwo domowe, ani z przyjacielem/przyjaciółką, choćbyśmy mieli
wspólne potomstwo. Nie mogę też wspólnie rozliczać się z naszą (moją i zony)
przyjaciółką, z którą w trójkę prowadzimy wspólne gospodarstwo domowe. Po
prostu nie jesteśmy małżeństwem. Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Watykan szczuje i straszy spoleczenstwo
Konkubinaty w Polsce beda dopiero legalne, jak panstwo pozwoli na ich
legalizacje, bo jak narazie jedynie nie represjonuje, a co bedzie jutro ?
W zyciu osoby tworzace wspolne gospodarstwo domowe spotykaja sie z
dyskryminacja: prawa spadkowego, w szpitalach, w sprawach socjalnych. Konkubeni
chca, by instytucje panstwowe partnera zyciowego traktowaly jak najblizszego
czlonka rodziny, co jest zgodne z rzeczywistoscia.
Jezeli religianci mowia , ze konkubinat zagraza rodzinie, to ja sie pytam w
jaki sposob?
Czy geje ustawowa chca i naklaniaja, zachecaja do rozwodow heteroseksualna
wiekszosc?
A moze heteroseksualni rozwodnicy sami sa sobie winni?
Jak nie ma winnych, to trzeba znalezc kozla ofiarnego, bo gdy nie rozumiem
otaczajacej mnie rzeczywistosci to musi byc jakis s p i s e k.
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: gejem być-czyli Ziemkiewicz o hipokryzji GW:))
t-800 napisał:

> > Mam dla posłów Pilarza i Dębickiego radę: zostańcie, panowie, gejami.
> Rozumiem, że to może was brzydzić, pewnie też na początku trochę boli, ale za to
> "Gazeta Wyborcza" i inne opiniotwórcze media się od waszych długów odwalą
> natychmiast.

Hehehe, przecież wszystko wskazuje na to, że oni SĄ gejami - przecież komornik
zastał ich (2 różnych swoich dłużników) w 1 domu, a oni pokazali mu JEDNO (!)
pismo od Ziobry !!! Wynika z tego, że niewątpliwie prowadzą wspólne gospodarstwo
domowe, a może nawet tworzą jakiś formalny związek !!! ;))) Innymi słowy Biedroń
i jewo kamanda wyważają otwarte drzwi... ;))) Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Co za średniowiecze
Czlowiecze, a jakie kuku ci geje zrobily? Do
lozka ci przeciez nie wlazly, a wiec i ty im do lozka nie wlaz;)
Inna rzecz, ze "malzenstwo" jest w przypadku zwiazkow homoseksualnych istotnie
jakas paranoja:) Czy nie lepiej nazwac to jak w UK "civil partnership", akt
prawny gwarantujacy ludziom prowadzacym latami wspolne gospodarstwo domowe
podobne prawa do spadkow, alimentacji, reprezentacji etc. jak ma to miejsce w
przypadku malzenstw? Na marginesie: w ciagu nastepnych kilku tygodni w.w
obejmie tez pary heteroseksualne, ktore z jakis powodow nie moga lub nie chca
zawrzec zwiazku malzenskiego.
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Co za średniowiecze
kiss_my napisała:

> Czy nie lepiej nazwac to jak w UK "civil partnership", akt
> prawny gwarantujacy ludziom prowadzacym latami wspolne gospodarstwo domowe
> podobne prawa do spadkow, alimentacji, reprezentacji etc. jak ma to miejsce w
> przypadku malzenstw? Na marginesie: w ciagu nastepnych kilku tygodni w.w
> obejmie tez pary heteroseksualne, ktore z jakis powodow nie moga lub nie chca
> zawrzec zwiazku malzenskiego.

Bo najlepiej by bylo, żeby małżenstwa były tylko w kościele, a państwo w ogóle
nie powinno się wtrącać w to. Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: SLD złoży projekt ustawy legalizującej związki ...
Casus (zagadka) prawna!
Casus dla prawników. Andrzej N. i Mirosław W. zawarli związek partnerski. Po
upływie dwóch lat Andrzej N. zaczął domagać się od partnera rozwiązania
związku. Ponieważ Mirosław W. oświadczył, że ani mu to w głowie, Andrzej N.
wniósł o rozwiązanie związku przez sąd. Ponieważ obaj partnerzy prowadzili
dalej wspólne gospodarstwo domowe sąd próbował ustalić, czy nastapił rozkład
pożycia. Andrzej N. zeznał, że od roku nie miał stosunku z partnerem, przez co
czuje się opuszczony i niezrealizowany seksualnie. Mirosław W. zeznał, że
owszem - od ponad roku nie miał odbywał Andrzejem N. stosunku analnego,
ponieważ seks analny budzi jego obrzydzenie z powodów estetycznych. Oświadczył
jednak, że ponieważ jest homoseksualistą o odchyleniu fetyszystycznym, uprawia
regularnie seks z pończochami Andrzeja N. za zgodą i wiedzą tego ostatniego.
Oceń, czy w związku Andrzeja N. i Mirosława W. zachodzą przesłanki pozwalające
stwierdzić rozkład pożycia partnerskiego. Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Homoeuropa - wersja brytyjska
W rozwazaniach na temat rownych praw dla par hetero- i homoseksualnych
zapominacie o jednym waznym aspekcie. Mianowicie, ze rodziny (tu mam na mysli
conajmniej dwie osoby mieszkajace razem, bez wzgledu na plec, prowadzace
wspolne gospodarstwo domowe) sa "tansze" dla spoleczenstwa niz osoby
mieszkajace samotnie.

Sa "tansze" poniewaz wspolne gospodarstwa domowe zuzywaja na osobe mniej pradu,
mniej wody, itp., mniej obciazaja serwisy sluzby zdrowia, serwisy spoleczne,
itd..
Wiec chociazby z tego jednego praktycznego wzgledu WSZYSTKIE rodziny, takze
homoseksualne, zasluguja na ulgi finansowe ze strony panstwa - wspolne
rozliczenia podatkowe i moznosc dziedziczenia po swym partnerze jak po
wspolmalzonku.

Zwlaszcza, ze geje placa podatki do skarbu panstwa na rowni z innymi.
Czyz nie moga wiec zadac rownosci wobec prawa?

etbl Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Homoeuropa - wersja brytyjska
karykatura
Gość portalu: etbl napisał(a):

> W rozwazaniach na temat rownych praw dla par hetero- i homoseksualnych
> zapominacie o jednym waznym aspekcie. Mianowicie, ze rodziny (tu mam na mysli
> conajmniej dwie osoby mieszkajace razem, bez wzgledu na plec, prowadzace
> wspolne gospodarstwo domowe) sa "tansze" dla spoleczenstwa niz osoby
> mieszkajace samotnie.
>
> Sa "tansze" poniewaz wspolne gospodarstwa domowe zuzywaja na osobe mniej pradu,
>
> mniej wody, itp., mniej obciazaja serwisy sluzby zdrowia, serwisy spoleczne,
> itd..
> Wiec chociazby z tego jednego praktycznego wzgledu WSZYSTKIE rodziny, takze
> homoseksualne, zasluguja na ulgi finansowe ze strony panstwa - wspolne
> rozliczenia podatkowe i moznosc dziedziczenia po swym partnerze jak po
> wspolmalzonku.
>
> Zwlaszcza, ze geje placa podatki do skarbu panstwa na rowni z innymi.
> Czyz nie moga wiec zadac rownosci wobec prawa?
>
> etbl


Zacznij używać innego słowa niż rodzina. Rzeczownik rodzina ma związek
z czasownikiem rodzić. Ten sam rdzeń.

Jest prawo o konkubinacie. Niech się geje do niego wpiszą. Otrzymają te wymarzone udogodnienia. (Formuła konkubin X i jego konkubin Y mnie nie rażą. Mąż i mąż to karykatura.)

Ale niech się nie wpieprzają do definicji małżeństwa i rodziny.
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Homoeuropa - wersja brytyjska
Niech rozstrzygnie Referedum
> W rozwazaniach na temat rownych praw dla par hetero- i homoseksualnych
> zapominacie o jednym waznym aspekcie. Mianowicie, ze rodziny (tu mam na
mysli
> conajmniej dwie osoby mieszkajace razem, bez wzgledu na plec, prowadzace
> wspolne gospodarstwo domowe) sa "tansze" dla spoleczenstwa niz osoby
> mieszkajace samotnie.

Ciekawe kryterium przyjąłaś - ekonomiczne. A może także tańsze jest nie
posiadanie dzieci ? A może najtansze jest w ogóle zejście z tego świata pod
warunkiem że nie będą robili ceregieli ze zwłokami i tylko zakpopią w
wapnowanym dole ? Co za oszczędność !


> Wiec chociazby z tego jednego praktycznego wzgledu WSZYSTKIE rodziny, takze
> homoseksualne, zasluguja na ulgi finansowe ze strony panstwa - wspolne
> rozliczenia podatkowe i moznosc dziedziczenia po swym partnerze jak po
> wspolmalzonku.
>

Juz są "tansi" i mają mieć jeszcze więcej. Jaką ty logiką sie kierujesz ?


> Zwlaszcza, ze geje placa podatki do skarbu panstwa na rowni z innymi.
> Czyz nie moga wiec zadac rownosci wobec prawa?

Nie jest to żadna równość , tylko podszywanie sie pod kategorie prawną dla nich
orzginalnie nie stworzoną.

Wy wielbiciele gejów zresztą wprowadzajcie sobie co chcecie, ale najpierw
dajcie to pod osąd społeczeństwu w referendum.
Jeśli większośc zadecyduje będzie jak większośc chce.
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Głupi żart przyczyną ewakuacji pasażerów
Koson glupi nie jest - gdyby wszyscy tak mysleli
nie byloby takich glupich zartow - w Wlk.Brytanii to by podpadlo pod "criminal
damage", zostaloby wycenione, sprawce by znaleziono (bo znaleziono w podobnych
przypadkach) i wsadzono do paki oraz puszczono w skarpetkach (obowiazuje zasada
wyrownania szkod). Ze "zartownis" nie ma? Kiedys moze bedzie mial, ale jako
pierwszy na kazde nabyte dobro (wraz z dobrem innych osob zamieszkujacych
wspolne gospodarstwo domowe) lape kladzie komornik.A poza tym zawsze mozna mu
ten dlug zamienic na kolejna odsiadke. Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Duch zmarłego szkodzi demokracji
po co te oszolomskie definicje ?
Nie maja one zadnego znaczenia w kwestii traktowania par prowadzacych wspolne
gospodarstwo domowe. Madrzejszym od Polakow prawodawcom chodzilo wlasnie o to,
a nie zagladanie do lozek ludziom. To,ze prawnie te osoby moga sie wiazac przez
tzw. PAXowanie ma na celu uregullowanie wlasnie spraw majatkowych, a nie
lozkowych,ktore nikogo nie powinny obchodzic jako prywatna sprawa. Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Nauczyciele biorą cyfrówki
Nauczyciele biorą cyfrówki
Autor artykułu niejako sugeruje, że kobieta z którą od 25 lat prowadzę
wspólne gospodarstwo domowe musi prowadzić podwójne życie.
Będąc przez te 25 lat nauczycielką, nigdy na koniec roku szkolnego nic nie
przyniosła do naszego wspólnego domu !
Widać, że te belferskie "prezenty" musi wynosić pod inny adres - do zupełnie
innego domu.
Jestem niezmiernie wdzięczny M. Stangretowi, że zwrócił moją uwagę na ten
istotny, acz niedostrzegalny przeze mnie fakt. Widać z tego, że rozmowa
ostrzegawcza z moją połowicą jest absolutnie konieczna, bo albo te "wszelkie
dobra dziękczynne" przynosi do naszego wspólnego domu albo sama niech się do
innego wynosi. Brawo AUTOR !
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: "Stef, mój kopulant", czyli komu przeszkadza ży...
Ale póki co w naszym kochanym, prorodzinnym państwie nie ma możliwości
zawierania związków małżeńskich przez osoby tej samej płci, więc żyjące razem
pary homoseksualne,mające wspólne "gospodarstwo domowe" nie ma możliwości
korzystania z tych przywilejów które mają małżeństwa, więc są dyskryminowani.A
przecież kwestia poświadczenia w majestacie prawa tego związku nie zależy od
chęci głównych zainteresowanych.Więc o jakim wyborze i jego konsekwencjach
mówimy? Może wyborze orientacji seksualnej ? O to właśnie chodzi,że podział na
czarne i białe jest niemożliwy, a pewne absurdalne wymogi pozostaną barierami... Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Trzy dziewczyny wyszły z szafy
Trzy dziewczyny wyszły z szafy
Pierwsza rzecz. Nie ma wpisu żadnego z dyżurnych homofobów. Jak widać emocje
homofobów wzbudza jedynie męski homoseksualizm. To daje do myślenia, co za
tym stoi.

Druga rzecz. Książka ta i wywiad ten potwierdzają konieczność
wprowadzenia "Ustawy o związkach".

Gwałcone prawa człowieka homoseksualnego, któremu odmawia się prawa do
zawarcia umowy prawnej ze swoim partnerem / partnerką, to jedno.
Drugi aspekt, to ten podany w tym wywiadzie. Dwie kobiety mieszkają ze sobą
razem - nie łączy ich seks. Łączy ich przywiązanie do siebie.

Dlaczego odmawiać osobom heteroseksualnym jednej płci, które prowadzą wspólne
gospodarstwo domowe ochrony prawnej?!

Przecież jest wiele kobiet, które pochowały swoich mężów, na dzieci liczyć
nie mogą, które bardziej niż ze swoją rodziną są zżyte ze swoją
znajomą/przyjaciółką. I też są bardziej zżyte z rodziną swojej przyjaciółki.
Ja osobiście znałem - bo już nie żyją - przykład takiech kobiet.

Czy wsóród mężczyzn brakuje takich przyjaźni? Też na pewno są.

Więc niech ktoś mi odpowie, dlaczego takim ludziom: heteroseksulanym,
bogobojnym katolikom odmawiać takiej możliwości prawnej! Czy tylko dlatego,
że to uregulowanie prawne jest przede wszystkim ważne dla osób
homoseksualnych?

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Poligamia w Europie jest zakazana, ale...
Poligamia w Europie jest zakazana, ale...
A po cholerę państwo w ogóle ingeruje w takie kwestie? Państwa nie powinno
obchodzić, czy żyją ze sobą ludzie na "papierze" czy tylko w faktycznym związku.
Dopiero państwowe regulacje powodują dyskryminację określonej grupy - w naszym
przypadku np. konkubinatu. Dlaczego kwestie formalne mają pierwszeństwo przed
życiowymi czy umownymi? Skoro w ustawie o pomocy społecznej są pojęcia "wspólne
gospodarstwo domowe", które obejmuje badanie, czy ludzie tworzą wspólne
gospodarstwo domowe, to takie właśnie gospodarstwo powinno stanowić podstawę do
kwestii fiskalnych. Co do dobra dziecka - dziś da się ustalić genetycznie, kto
jest ojcem czy matką (o ile rodzice dziecka tego dziecka go nie uznają) i to w
kwestiach spornych powinno decydować, kto jest uprawniony/zobowiązany do
alimentacji czy też kto dziedziczy względnie kto może dokonać odliczeń na
dziecko. A póki co przepisy mamy na poziomie średniowiecza, wywodzące się
zresztą z założeń religijnych. Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Nie chcemy takich tekstów
Bardzo pożyteczny!!
Wynika z niego, że 1 na 200 par tworzących wspólne gospodarstwo domowe to pary
homo. 29% par homoseksualnych (blisko co trzecia) będzie ze sobą dłużej niż
osiem lat, w przypadku co dziesiątej pary związek przetrwa lat 16. Biorąc pod
uwagę brak ochrony prawnej, niechęć, wrogość społeczeństwa, to wynik niezwykle
wysoki. Niespodziewałem się, geje potrafią być do siebie aż tak przywiązani.

3/4 Pedofili to heterycy - a wszyscy wokoło klepią, że pedał i pedofil to jest
to samo. A tu się okazuję, że pedofil i heteryk to prawie to samo.

Polecam też rozdział poświęcony małżeństwom. Może po jego przeczytaniu do kogoś
z homofobów dotrze, dlaczego zależy nam na ustawie o związkach partnerskich.

I humorystyczny!!!
Dowiedzieć się tu można, że zakażenie wirusem opryszczki praktycznie nie
występuje u heteroseksualistów. Podobnie jak rak odbytnicy - na marginesie ta
lokazlizacja stanowi 1/3 umiejscowienia raka jelita grubego, raka chyba numer
dwa albo trzy jeśli chodzi o zachorowania na nowotwory. U hetero też zakażenie
wirusem żółtaczki jest bardzo rzadkie albo nie występuje w ogóle. No, po prostu
boki zrywać. Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Nie chcemy takich tekstów
To heterycy gwałcą dzieci
Proszę i proszę, żebyś powiedział, że najczęstszym sprawcą dzieci jest, a Ty
nie potrafisz tego powiedzieć.

Nie potrafisz również powiedzieć, że co dwusetna para tworząca wspólne
gospodarstwo domowe jest parą homoseksualną.

I co ja mam z Tobą zrobić? Jestem bez radny.

Co ja mam ze sobą zrobić? Stać się heteroseksualny i nieść to brzemię, że za
3/4 przestępst wobec dzieci - tak jest podobno według homofobicznych
publikacji - odpowiadają heterycy?

Czy może jednak nadal pozostać pedałem i mieć tą 10% szansę, że mój związek
przetrwa conajmniej 16 lat? Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Jurek: homofobia to pojęcie skrajnych gejów
lze_gazeta napisał:
Nie jest: nie maja prawa tworzenia homoseksua
> rodziny.

rodzina to ,o ile sie nie myle, rodzice z dziecmi? wiec a priori nie moze byc rodzin homoseksualnych.

Nie moga dziedziczyc po sobie jak po wspolmalzonku, tj. z daleko
> nizszym opodatkowaniem.

to samo dotyczy par heteroseksualnych, chyba ze sa malzenstwem.

Prowadzac wspolne gospodarstwo domowe nie moga sie
> wspolopodatkowywac etc.etc.

tak jak pary hetero...


> Jeszcze ci malo?

jeszcze mi nic nie podales. mylisz rodzine z malzenstwem etc., etc. a jezeli chodzi o przywileje /glownie podatkowe/ przyslugujace malzenstwom, to nie jest to manna z nieba, tylko inwestycja panstwa w rodzine, ktora da nastepnych obywateli. wszelkie te niby nierownosci doyctza w takim samym stopniu zwiazkow heteroseksualnych jak i homoseksualnych, wiec nie pisz tu o dyskryminacji homoseksualistow, tylko o dyskryminacji zyjacych "na karte rowerowa". rownie dobrze mozna pisac o dyskryminacji pietnastoletnich dziewczat z uwagi na niedopuszczenie do egzaminu na prawo jazdy.

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Na kocią łapę? - za wiedzą urzędu
Jakiego rodzaju pary??
Czy jeśli jestem lesbijką i mieszkam z gejem, prowadzimy wspólne gospodarstwo
domowe czy też mamy sie rejestrować? A potem wyrejestrować jako "niezgodność
charakterów"? Czy jakie umotywowanie?
A potem dla tych "zarejestrowanych" wprowadzą przepis że muszą się rozmnożyć
skoro razem mieszkają, a jak nie to podatek ;)
Czy jak się z kimś mieszka to już się kwalifikuje do rejestracji? "Para
mieszkająca razem" też mi definicja...
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Litewski Sejm walczy z gejami
Gdy przychodzi opieka społeczna to geje i lesbijki tworzą związek, bo realnie
tworzą wspólne gospodarstwo domowe. Gdy przychodzi śmierć, to wobec prawa
niczego nie tworzyli - podatek naliczany jest, jak od osób zupełnie sobie obcych.

Przyznasz, że to niesprawiedliwe. Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Podejrzana o porwanie psa. Grozi jej pięć lat w...
spokojny.zenek napisał:

> Piszesz, że mogli kupić na współwłasność, ale skoro tego nie
> zrobili, to po co te dywagacje?

Skąd Pan wie, że tego nie zrobili (nie kupili na współwłasność)?
To też są tylko dywagacje wynikające wyłącznie z faktu, że umowa była spisana
tylko na jego nazwisko. Ludzie z różnych powodów tak robią, choć kupują
wspólnie. Najczęściej po prostu nie przywiązują do tego wagi. Są razem, prowadzą
wspólne gospodarstwo domowe, ufają sobie. W umowie wpisują tę osobę, która
akurat odbiera rzecz (czy jak tu zwierzę).

To że nie kupili na współwłasność nie jest pewnikiem. Nie można zatem twierdzić,
że "mogli kupić na współwłasność, ale skoro tego nie zrobili..."

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Alimenty na dziecko partnera
" Jak ktoś się z kimś wiąże i ta osoba ma dziecko z pierwszego związku, to ten
ktoś bierze odpowiedzialność także za to dziecko - mówił wczoraj premier."

No nie - a niby z jakiej racji? Najczęściej jednak to dziecko ma swojego
własnego rodzica i to on ma formalny obowiązek łożenia na dziecko. W praktyce i
tak na ogół wygląda to tak, że siłą rzeczy nowy partner łoży na nie swoje
dziecko, bo skoro istnieje wspólne gospodarstwo domowe, to raczej normalne, że
wspólne fundusze i nikt nie wylicza, ile z tego poszło na potrzeby dziecka.
Przynajmniej u mnie tak było. Ale to co innego, a co innego komornicze
egzekwowanie od obcej w zasadzie osoby przymusowych alimentów. Jakś paranoja.
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Jeszcze się taki nie urodził, co kobiecie by do...
Pytanie o "kobiecy" samochód jest tak samo mądre
/głupie/ jak pytanie o samochód "męski". Ilu kierowców, tyle
preferencji.

Powstanie powyższego tekstu da się jednak uzasadnić tym, że coraz
więcej kobiet (procentowo) zostaje kierowcami, zarabiają coraz
więcej i liczą się na rynku, bo nawet jeśli nie wydają własnych
pieniędzy, to mają olbrzymi wpływ na decyzję mężczyzn, z którymi
posiadają wspólne gospodarstwo domowe.

Bez względu na płeć, przy wyborze samochodu decydują kryteria typu:
wygoda, ergonomia, rozmiar, uroda, prestiż, ekonomia, ekologia,
moda, osiągi, zaawansowanie techniczne, bezpieczeństwo. I w
zależności od priorytetów, od kolejności tych kryteriów, dokonuje
się wyboru. Proste jak świński ogon.

Uprasza się o niekarmienie durnych stereotypów o rzekomo
specyficznych potrzebach kobiet-kierowców, bo świat idzie naprzód,
kobieta za kierownicą nie jest egzotycznym kwiatem w polu męskiego
rzepaku.

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Jak dostać dodatek mieszkaniowy
Nie wiem, czy czytałaś ustawę o dodatkach mieszkaniowych? Może niezbyt jasno,
ale podano tam kto może ubiegać się o dodatek mieszkaniowy. Zacznijmy od
początku; z podanych przez Ciebie informacji wnioskuję, iż jesteś właścicielką
mieszkania kupionego od gminy (przeważnie gmina włada lokalami komunalnymi)i
jesteś w tym mieszkaniu zameldowana ze swoją mamą. W tym przypadku Tobie (jeśli
spełniasz warunki o minimalnych dochodach gospodarstwa domowego) należy się
dodatek. Może jednak nie jesteś właścicielką, ale we własnym imieniu podpisałaś
umowę najmu lokalu komunalnego. Wtedy też tylko Tobie należy się dodatek.
Dodatek przyznaje się najemcy, właścicielowi, podnajemcy i innym wymienionym w
ustawie. Zwróć uwagę na dochody GOSPODARSTWA DOMOWEGO, to nie są tylko dochody
ubiegającego się o dodatek, ale wszystkich osób pozostających we wspólnym
gospodarstwie domowym. Jedyne wyjście: wynajmij (jeśli jesteś właścicielką) lub
podnajmij (jeśli jesteś najemcą) mieszkanie swojej mamie i jest tytuł prawny.
Co prawda mogą się Ciebie czepiać o to wspólne gospodarstwo domowe, ale moim
zdaniem nikt nie ma prawa zmuszać do wspólności (inna sprawa obowiązek
alimentacyjny na rodziców znajdujących się w potrzebie). Życzę powodzenia. Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: tbs - jak zrozumieć zapis...
tbs - jak zrozumieć zapis...
"Ilość osób prowadzących wspólne gospodarstwo domowe" Chodzi o progi dochodowe
tzn. czy tylko osoby dorosłe? Mamy z mężem jedno dziecko - niepełnoletnie.
Planuje partycypację tbs. Czy nasze dochody dzielimy na dwie czy trzy osoby?
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Stypendium socjalne a konkubinat
Stypendium socjalne a konkubinat
Chcę ubiegać się o stypendium socjalne, mieszkaniowe i na wyżywienie z mojej uczelni jednak nie mam pewności czy mogę je zdobyć ponieważ:
1. ja, mój partner i nasza córka prowadzimy wspólne gospodarstwo domowe, żyjemy w konkubinacie a tego podobno nie uznaje się
2. czy uczelnia weźmie pod uwagę mnie jako samotną matkę? (nie mam alimentów bo żyjemy sobie razem i łożymy na dziecko)
3. jakie jest wyjście z tej sytuacji (usłyszałam od Pani z wydziału socjalnego że mam nieuregulowaną sytuację prawną, tzn. nie mam ani ślubu, ani aktu zgonu ojca dziecka ani alimentów)
Bardzo proszę o podpowiedź co robić?! Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: całe życie na mojej głowie
krzysztof-lis napisał:
"Jak widać po postawie żony w ciągu ostatnich kilku tygodni, chyba nie jest z tym tak źle. Po prostu może miała gorszy okres, zobaczymy za czas jakiś"
Chyba dam głowę, że miała gorszy okres:) Czas po urodzeniu dziecka to jeden z najgorszych - pod wględem hormonalnym, fizycznym, psychicznym i ogólnym. Generalnie każdym. Trzeba czasu, żeby powrócić do dawnej "samej siebie". Wiem, że to prawda ogólnie znana, ale nie zaszkodzi ją któryś raz przypomnieć.
krzysztof-lis napisał:
"Tak naprawdę podstawowe znaczenie ma to, że jestem facetem"
Zgadza się. Ma to jednak największe znaczenie, kiedy kobieta z racji swojego stanu i w konkretnym okresie swego życia - nie może i nie chce zarabiać na wspólne gospodarstwo domowe. Wtedy mężczyzna powinien opiekować się swoją rodziną pod wieloma względami.
Natomiast później to, że jesteś mężczyzną, nie powinno być równoznaczne z tym, że tylko Ty zarabiasz. Chyba, że oboje ustalicie inaczej.


Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: jak odejść skutecznie ? pisze ten z drugiej strony
Nie wiem jaki jest rzeczywisty powód twoich problemów z odejściem. Czytałam w literaturze psychologicznej, że często ludzie podają "wymówkę" w postaci dzieci. A w rzeczywistości boją się odejść bo są słabi, a podświadomie nie chcą się do tego przyznać.

Dzieci na zawsze pozostaną twoimi dziećmi i rozwód z żoną tego nie zmieni. Można to jakoś zorganizować, np. jak dzieci będą po rozwodzie mieszkały z żoną to możesz mieszkać blisko nich, np. 10 min drogi i wtedy mógłbyś je bardzo często widywać. Albo ustalicie z żoną, że tydzień(miesiąc) będą mieszkały u niej, a tydzień(miesiąc) u ciebie.

Nie wiem, czy twój problem z odejściem jest problemem czysto psychologicznym czy finansowym. Bo piszesz że żona zarabia mało. Więc po rozwodzie musiałbyś łożyć nie tylko na dzieci, ale i ją jakoś wspierać finansowo. Teraz prowadzicie wspólne gospodarstwo domowe, więc wychodzi taniej. Ale czy po rozwodzie starczyłoby ci na utrzymywanie oddzielnego mieszkania, po odliczeniu tych kwot na wychowanie dzieci i ewentualnie na wspomaganie żony?

Jeżeli tu nie chodzi o żadne obawy finansowe, to większość ludzi postępuje tak, że dopiero poznanie nowej partnerki i widok na nowy ciekawy związek daje im siłę do rozwodu. Wtedy mają tzw. płynne przejście: małżeństwo - nowy związek.
A w innym wariancie małżeństwo- samotność - nowy związek. Dla większości ludzi jest nie do zniesienia właśnie ten etap samotności.

Rozglądasz się może za jakąś nową partnerką? Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: przyszła bratowa :(
A więc z racji tego, że prowadzicie wspólne gospodarstwo domowe, Twój przyszły (na razie) mąż nie może Twoim zdaniem swobodnie dysponować własnymi pieniędzmi. Zaprosił siostrę na kolacje, no, wielkie przestępstwo. A kupić sobie bułkę, kiedy jest głodny, może bez konsultacji z tobą? A iść do fryzera może? Czy z tych wydatków także powinien się przed Toba tłumaczyć?
Rozumiem, gdyby kupił jej samochód, ale poszedł z nią na kolację? Dał pieniądze na wakacje? Jesteś zazdrosna o siostrę i moim zdaniem to jest chore.


Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: pytanie.... Prosze o pomoc
Tak się składa, że mam pewne związki z centralą PFRON w Warszawie i stąd wiem,
że wykładnia problemu stosowana przez centralę w przypadku kwestii, o której
mowa, polega na tym czy się mieszka z osobami SPOKREWNIONYMI, czy
niespokrewnionymi. Jak mieszkasz z osobami spokrewnionymi to dla PFRON
prowadzisz WSPÓLNE gospodarstwo domowe, a jak mieszkasz np. w 10 osób na 25 m2,
ALE niespokrewnionymi, to prowadzisz SAMODZIELNE gospodarstwo domowe. Wiem, że
to kompletny brak logiki, ale tak to wygląda w rzeczywistości.
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: ulga rehabilitacyjna
ulga rehabilitacyjna
Witam. Mam pytanie.Mieszkam z partnerką i jej niepełnosprawnym dzieckiem
,prowadzimy wspólne gospodarstwo domowe {od 2 lat}.W lutym tego roku
pobraliśmy się.Czy mogę w zeznaniu podatkowym za 2007 rok odliczy ulgę za
używanie samochodu osobowego ? Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Prawo wlasnosci
Prawo wlasnosci
Moj maz kilka lat temu nabyl dzialke budowlana i rozpoczal budowe,kiedy
poznalismy sie budowa byla na etapie stanu surowego otwartego.Przed slubem
przez 3 lata zylismy razem i prowadzilismy wspolne gospodarstwo domowe a takze
drobnymi kroczkami prowadzilismy budowe,ktora niebawem zakonczymy.
Maz twierdzi,ze to jest nasze wspolne i mam takie samo prawo do tego domu co i
on,jednak nawet bez znajomosci prawa w tym temacie wiem,ze tak cudownie to nie
jest.
Moze przesadzam,ale...znam zycie troche dluzej niz od wczoraj i...zastanawiam
sie jak to wyglada w swietle prawa ? On figuruje w KW,pozwoleniach itp. ja
dolozylam swoj wklad i wynikajacy z tego,ze bylismy razem - wspolne
dochody,oszczedzanie itp.ale takze zainwestowalam swoja odrebna kase otrzymana
w wyniku podzialu majatku z mojej prywatej sprawy.
Nie chcialbym kiedys zostac na przyslowiowym lodzie...
Czy mam jakies prawa? a jesli nie,jakie istnieja drogi aby te prawa uzyskac -
chociaz w czesci zaiwestowanych wlasnych funduszy...
Z gory dziekuje za wskazowki. Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: abonament RTV
abonament RTV
Prowadziłam z mamą wspólne gospodarstwo domowe.
Mama ustawowo zwolniona była od abonamentu.
Po roku śmierci mamy przedstawiłam akt zgonu.
Panie na poczcie powiedziały,że wszystko z mojej strony OK,gdyż nie
mam nr ident./oczywiście dotychczas nie płacę abon./ponieważ nie
posiadam radioodbiornika.
Proszę o odpowiedź,"Czy dobrze zostałam poinformowana?",bo boję
się,że będę musiała za lata po śmierci mamy zapłacić abon. Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Bezrobotni uciekają przed pracą - cd.
Pan domu prowadzi firmę jednoosobową, przynoszącą porządne zyski.
Żona współpracująca z nim jest" bezrobotna", ja ze swoich nędznych
zarobków i mnie podobnych opłacam jej ubezpieczwnie i reszcie
rodziny. Syn po jakichś studiach nigdy nie podjął pracy - jest
bezrobotnym od 4 lat, pracuje z ojcem. Prowadzą wspólne gospodarstwo
domowe, razem mieszkają, stać ich na wszystko.Składki na
ubezpieczenie płacimy za nich wszyscy pracyjący legalnie. To nie
jest odosobniony przypadek. Jak skończyć z takimi praktykami? Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Nie ma konta w banku: Ameryka kpi z Kaczyńskiego
Jest 100 powodów..
Po pierwsze: tam mu się podoba
Po drugie: Kiedy się prowadzi wspólne gospodarstwo "domowe", unika się kar za
nieterminowe wpłaty, czy podwójnego płacenia
Po trzecie: Sam kilka razy uniknąłem nabrania (raz na wpis do tzw. Europejskiej
Księgi Adresowej) dzięki temu, że wszystkie decyzje w moim domu przchodzą przez
ręce żony, i nikt jej nie wmówi, że ja coś zamówiłem, ani nie poprosi, żebym ja
uregulował podjęte zobowiązania żony.
Po czwarte: Są banki porządne i banki "Śląskie" albo SKOKI, czy Bezpieczne Kasy
Oszczędności. Tych drugich jest większość.
Pamiętam, że biznesmeni dniami i nocami stali w kolejkach do otwarcia konta w
jedynym banku pewnym w całej Polsce (zgadnijcie jakim), a liczba zapisów była
ograniczona. Ta reszta banków na pozór nie różni się od banku porządnego:
udziela kredytów, przymuje depozyty, pozwala wpłaczać i podejmować... Ale w
swoim czasie na pl. Konstytucji w Warszawie działał punkt przyjmowania zakładów
Toto-Lotka; też przyjmował, sprzedawał kupony, wypłacał drobne wygrane.. aż do
znacznej wygranej przypadającej na kupon wykupiony w tym kiosku. I wtedy...
patrz Bank Śląski!
A swoją drogą, może by paniusie - opowiadaczki polish-jokes przytoczyły parę
dowcipów o preclach i podbitych oczach prezydenta trzęsącego całym światem? Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Kocia łapa fiskusowi nie w smak
Albo rybka, albo akwarium
Nie może być tak, że przepisy są interpretowane jak fiskusowi wygodnie.
Albo konkubinat traktuje się jako wspólne gospodarstwo domowe, rodzinę czy jakkolwiek by to nazwać, albo nie. Czyli, albo rodzice nie są traktowani jako samotni, ale za to jako partnerzy mogą się rozliczać wspólnie. Albo też partnerzy nie mogą się rozliczać wspólnie, ale rodzice są traktowani jako samotnie wychowujący dzieci.
A tak, przepisy są niespójne, interpretowane w ten sposób, by jak najwięcej ściągnąć kasy z obywateli.
Ciekawa jestem, kiedy to trafi do Strasburga.
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: "GP": Fiskus określi, kto jest konkubentem
Popieram! Nie rozliczam się jako samotna, bo samotna nie jestem, ale
skoro ponoszę wspólne wydatki na dziecko i prowadzę wspólne
gospodarstwo domowe od 13 lat z tym samym facetem to chciałabym
korzystać ze wspólnego rozliczania. Tylko nie bardzo sobie wyobrażam
jakie argumenty mam przedstawić, żebym została uznana za konkubinat.
I jak to będzie wyglądało? Dostanę papierek potwierdzający ten fakt?
PRZECIEŻ WŁAŚNIE Z POWODU AWERSJI DO PAPIERKA NIE WYCHODZE ZA MĄŻ:)
Trudne to i myślę, że jeśli człowiek decyduje się na życie "na kocią
łapę to musi ponosić tego konsekwencje i tyle. Dla kasy zawsze można
sie ożenić. Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: jak to jest z tym seksem...
otoz to! mieszkanie przed slubem to dla mnie rewelacyjna sprawa! tyle rzeczy
mozna sie nauczyc, mozna juz przed slubem eliminowac jakies 'niedociagniecia
zwiazkowe'. Oraz oczywiscie rozstac sie bez zobowiazan jeszcze przed slubem,
jesli wyniknie np. jakies nieporozumienie ( nie opuszczanie deski sedesowej, czy
brudne skarpetki )
Czyli nawet jak zaprzestaniemy uprawiania seksu, to nadal bedziemy mieli grzech
bo mieszkamy w jednym domu, prowadzimy wspolne gospodarstwo domowe, ale
rozgrzeszenia nie dostaniemy, nawet w przypadku jak spimy w dwoch osobnych
lozkach? To mnie zastanawia...
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Wesele wesele...po weselu smutek...
Witaj ragazza4! Zdaje sobie sprawde z tego wszystkiego co
napisalas,wcale nie bylam jakos specjalnie przejeta takimi
blachostkami jak sewetki,wodka, czy inne detale,nawet odnosnie
sukienki(byla to chyba 3cia sukienka jaka przymierzylam,bylam tylko
w 2 sklepach),zreszta nie chce sie glupio tlumaczyc.A zycie niewiele
nam sie zmienilo, mieszkalismy razem juz 3 lata,prowadzilismy
wspolne gospodarstwo domowe .A to ze nadeszla chwila nostalgii to
chyba nie tylko u mnie...tak to jakos jest.Jak konczysz studia to
tez zaczynasz nowe zycie, a mnie bylo mimo wszystko dlugo smutno z
tego powodu ze jakis tam etap zycia sie konczy.A ten nowy jest nie
zawsze gorszy ,mimo tego czesto ciezko jest sie rozstac z
przeszloscia....Nawet jak cieszysz sie przyszloscia...
Koncze bo zaraz przedobrze i dopiero zostane "zjechana"
Pozdrawiam
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: spowiedź
spowiedz przedswiateczna
wiecie co? wczoraj bylam w spowiedzi przedswiatecznej i ...
rozgrzeszenia nie dostałam. bylo mi wstyd strasznie, poplakalam sie
i wylecialam z kosciola
Chodzi mi najbardziej o jakies niedomowienia miedzy kosciolami. W
kosciele w ktorym mamy slub i podpisywalismy protokol pytalismy
ksiedza czy mieszkanie przed slubem jest grzechem! na to on ze
absolutnie nie, jesli nie wspolzyjemny ( oczywscie! ), ze jaki to on
powienien miec grzech skoro mieszka z samymi ksiezmi
a wczoraj na spowiedzi...wyznalam ze mieszkam z narzeczonym! dalsze
moje grzechy nie byly dla niego wazne! mowie ze mamy dwa miesiace do
slubu, nie wspolzyjemy, spimy w osobnych pokojach, w osobnych
lozkach! a on na to ze nie moze mi w takim razie dac rozgrzeszenia!!
to sie pytam kurde!! czy wtedy kiedy jeszcze wspolzylismy, a
spowiadalam sie dostalam rozgrzeszenie bylo mniejszym grzechem niz
teraz kiedy zyjemny w czystosci, tylko prowqadzac wspolne
gospodarstwo domowe?? Gdzie tu sens? CZemu jedni ksieza mowia
tak,drudzy tak? czemu sa takie rozbieznosci? Odechcialo sie calych
tych swiat...naprawde
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: czy to jest nienormalne?
I nie nazywalabym ich decyzji zabawa w dorosle zycie, bo maja po 24 lata i sa
juz zdolni do samodzielnego, powaznego myslenia. Jak powiedzialam,ich slub byl
dla kazdego zaskoczeniem, ale sama ich nie oceniam, nie wyzywam od
nieodpowiedzialnych dzieciakow. wrecz przeciwnie, ciesze sie ze sa takie pary,
dla ktorych zwiazek to cos wiecej niz wspolne gospodarstwo domowe, gary do
mycia, rachunki. Nie zrozumiemy sie bo kiedy ja mowie o romantyzmie i milosci wy
wyjezdzacie z metrami kwadratowymi i rachunkami za gaz. Ja romantyzm wy
pragmatyzm, ja malzenstwo z milosci wy malzenstwo z rozsadku. Naprawde nie ma o
czym dyskutowac. Nie powiedzialam tez, ze oni super dobrze zrobili i ze kazdemu
to radze, bo prostu, nie pochwalilam ani nie potepilam.Probowalam zrozumiec,
trzymam za nich kciuki i ciesze sie ich szczesciem. A wy nawet ich nie znajac,
nazwalyscie ich nieodpowiedzialnymi dzieciakami bawiacymi sie w doroslych. Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: czy to jest nienormalne?
ciesze sie ze sa takie pary,
> dla ktorych zwiazek to cos wiecej niz wspolne gospodarstwo domowe, gary do
> mycia, rachunki.
Czy ta para prowadzi wspólne gospodarstwo, myje gary, płaci rachunki? czy też
jest na utrzymaniu rodziców, słodko spoglądają sobie w oczy i studiuje? Otóż oni
tworzą związek na poziomie licealistów/studentów, ale niestety/stety bawią się w
małżeństwo. Bo małżeństwo to oprócz słodkich słówek RÓWNIEŻ rachunki, gary i
gospodarstwo domowe.

a romantyzm wy
> pragmatyzm, ja malzenstwo z milosci wy malzenstwo z rozsadku.
Albo nie wiesz, albo uparcie pomijasz, ze małżeństwo to nie tylko romantyzm, ale
również pragmatyzm. I tym się różni chodzenie od bycia małżeństwem.
Pragmatyczne? Może po prostu prawdziwe.


.Probowalam zrozumiec,
> trzymam za nich kciuki i ciesze sie ich szczesciem. A wy nawet ich nie znajac,
> nazwalyscie ich nieodpowiedzialnymi dzieciakami bawiacymi sie w doroslych.
Może dlatego, że zamiast nakreślić obraz dwojga odpowiedzialnych, szczęśliwych,
przedstawiłaś mało poważne dzieciaki.

Nie powiedzialam tez, ze oni super dobrze zrobili i ze kazdemu
> to radze, bo prostu, nie pochwalilam ani nie potepilam.
Do obiektywnej oceny, to ci duzo zabrakło. Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Strona 1 z 3 • Zostało znalezionych 225 postów • 1, 2, 3

Archiwum

Cytat


Elitis Daty "I zegarki są wynalazkiem ludzi". William Faulkner
Abyśmy mogli być szczęśliwymi, trzeba, aby naszemu szczęściu zawsze czegoś brakowało. Henri Stendhal
I jasnowidze to czarnowidze. Lec Stanisław Jerzy (pierw. de Tusch-Letz, 1909-1966)
Jak się nad tym zastanowić, to właściwie wszyscy najlepsi są weseli. Znacznie lepiej jest być wesołym, a poza tym to o czymś świadczy. To jest coś w rodzaju osiągnięcia nieśmiertelności za życia. Ernest Hemingway, Komu bije dzwon
Gdybyśmy tolerowali u innych to, co tolerujemy u siebie, życie byłoby nie do wytrzymania. Georges Courteline (właśc. G. Moineaux, 1858-1929)