Ex malis eligere minima - wybierać mniejsze zło.

wrodzone upośledzenie umysłowe

aaaaPatrzysz na odpowiedzi znalezione dla frazy: wrodzone upośledzenie umysłoweaaaa





Temat: Sowińska na pasku Rydzyka
kerrmit a myślenie
Kerrmiciu, jedyne "dzięki tobie", to to że parę osób zaśmiewa się do rozpuku czytając twoje wypociny. Nie zdajesz sobie sprawy jak śmieszny jesteś ze swoim nastawieniem "nienawidzę GW tak bardzo że odwiedzam ją codziennie". Chyba połowa wyświetleń reklam na stronach gazety jest generowana przez takich łosi jak ty - nieźle wspierasz GW finansowo. Powiedz, to jakieś chore poczucie misji, naprawdę wierzysz że coś zmienisz, odbijasz sobie kompleksy, czy to po prostu wrodzone upośledzenie umysłowe?

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Korea Północna rozbudowuje arsenał rakietowy
caesar_pl napisał:

> Pomys logicznie:Korea Polnocna zrobi w koncu ta rakiete,czy dwie.I co?
Wystrzeli
> ja na Nowy Jork a druga na Waszyngton...W taka bajke to moze tylko Polak i
Ame
> rykanin uwierzyc!Te rakiety nie doleca jeszcze do USA i Korei juz na mapie
nie
> bedzie!Amerykanie zniszcza ten kraj wysylajac 1000 rakiet z 10 000 glowic
atomo
> wych!!Tak przeciez amerykanski kowboj zalatwia porachunki...
> Amerykanie znalezli swego czasu w Iraku pociski artyleryjskie z gazem.Nic
dziwn
> ego,chcialo by ise powiedziec.Po to byla wojna z Irakiem.No ale na pociskach
st
> alo Made in USA...

Ty, powiedz mi tak sine ira et studio.... Czy jest jakiś wirus lewackiego
debilizmu, którym się można zarazić, czy to wrodzone upośledzenie umysłowe?
PS. W jakim kraju myjesz kible?
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Cugier-Kotka: To moja prowokacja dziennikarska
Kilka pytań zasadniczych
"To moja prowokacja dziennikarska"
Czy ona jest (marną) aktorką, czy dziennikarką?

"To już jest lekka przesada, takie żerowanie na cudzym nieszczęściu"
Czy ma na myśli swoje wrodzone uposledzenie umysłowe?

I jeszcze jedna, równie ważna kwestia:
Czy jej mąż, pan Kotek, wyżera cukier? Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: "Jak dalej żyć, czyli pytania zdradzanej żony"
"ako kobieta odmawiam przyjecia do wiadomosci ze inna kobieta moze
byc az tak glupia - chyba ze to problem neurologiczny albo wrodzone
uposledzenie umyslowe. jednym slowem troll!"- mocne, ale dobre podsumowanie. Mnie dodatkowo rozwala podpieranie się "dobrem dziecka". Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: ropsik kaputt
wilhelm4 napisał:

> Przekludz to na jakis, tukej uzywany i zrozumialy jynzyk, gwara
abo
> mowa, niezrozumialy Poloku. Idzie o stylistyka, ale tysz logika,
> prosze ja pana szanownego.


Ty schlooncki debilu, polskiego sie nie możesz nauczyć przez 30
lat ? Mogą to zrobić nawet Japończycy, ale szlyzjer ma już takie
wrodzone upośledzenie umysłowe. Standartem jest, że nie umie dobrze
po polsku ani niemicku tylko wciąż błkocze po jabcokach wypitych za
haźlem Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: z przykroscia zawiadamiam ze...
z przykroscia zawiadamiam ze...
moj i fasz osiolek (donk_ey) jest nieuleczlanie chory
tak, tak, tez nie chcialem w to uwierzyc
wzialem ja go wczoraj za morde i do lekarza zaprowadzilem
lekarz go skrupulatnie przebadal, rozne testy przeprowadzil
pieciu innych specjalistow od glowy na konsultacje wezwal
i decyzja byla jednomyslna: wrodzone uposledzenie umyslowe
no i nic dla biedaka nie da sie juz zrobic
tak wiec wszyscy miejmy dla niego
troche wspolczucia i wyrozumienia

ubolewajacy nad losem donk_ey
VIP-1 Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Oto pismo, którym premier Kaczyński kazał zagłu...
Tow. henryad!Lekarz zaleca wam szybkie przebadanie
glowki. Jezeli to tylko choroba psychiczna, a nie wrodzone uposledzenie
umyslowe, to jest szansa na poprawe.

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: "Jak dalej żyć, czyli pytania zdradzanej żony"
wacikowa ma racje!
jako kobieta odmawiam przyjecia do wiadomosci ze inna kobieta moze
byc az tak glupia - chyba ze to problem neurologiczny albo wrodzone
uposledzenie umyslowe. jednym slowem troll! Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Co to miało być na finale Ligi Karpińskiego
> debil to okreslenie wulgarne

Nie znasz się. :D Debil to człowiek cierpiący na debilizm. A
debilizm to wrodzone upośledzenie umysłowe, którego konsekwencją
jest nieprzystosowanie społeczne lekkiego stopnia. Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Liberalni fundamentaliści
Liberalny chrześcijański fundamentalista
Oczywiście znając inne wypowiedzi autora, nie spodziewałem się agresji, choć
gratuluję mu cienkiej ironii i bogactwa chwytów logicznych i polemicznych.
Ale do ostatniego zdania czekałem na choć jedno słowo o prawie kobiety, a
właściwie obojga rodziców - do podjęcia deczyji czy ma pojawić się dziecko.
Ani słowa o znaczeniu świadomej decyzji, ani słowa o prawie do regulacji
urodzeń - czyżby w Kościele nawet kalendarzyk zwany "papieską ruletką" uznany
został za prawie-aborcję?
Milczenie dla mnie wymowne, w czasie gdy nie tylko potępia się prezerwatywy i
pigułki, ale wręcz eliminuje informacje na ich temat bądź lansuje bzdury - że
powodując bezpłodność są przyczyną masowego spadku urodzeń w Polsce itd.
Uwaga druga - jakoś z opiniami autora o "zjednoczonym froncie" w obronie życia
kłóci się fakt, iż najbardziej radykalnymi przeciwnikami aborcji w Polsce są
najgorliwsi zwolennicy przywrócenia kary śmierci.
Urocze są odwołania do świata przyrody, solidarnosć autora z ekologami
broniącymi nieurodzonych foczek, słoniątek, orlątek. Brak tylko motylków i
kaczuszek. Ale ani słowa o "opakowaniu" - tej dorosłej już foce, którą można
zabijać PRZED i PO - poza czasem, gdy spełnia swą właściwą misję, tj. jest
żywym inkubatorem płodu. Oczywiście wielotonowa słonica też jest mniej
wzruszająca niż maleńkie słoniatko...
Zauważmy, iż w gruncie rzeczy tak samo jak orlice, nie istnieją w artykule
kobiety - no, chyba jako egzotyczny obok Indian i innych dziwolągów dodatek do
jakiegoś pochodu PRO LIFE...
Jak widać - komentuję nie temat aborcji, ale tego, co zwykle ją poprzedza, zaś
w artykule nie istnieje. Braku wiedzy o seksualności i jej związkach z
późniejszym znajdywaniem dzieci w kapuście (nawet dosłownie - beczki na kapustę
jako metoda kontrolowania liczebnosci rodziny!!!). Lekceważeniu przez
niedojrzałych samców lub ograniczonych emocjonalnie, umysłowo - kobiety
oraz "owoców miłości". Patrz - nowy bohater IV RP - którego zona zmarła z
wycieńczenia (to nie metafora) rodząc mu kilkanaście dzieci. A on nawet nie
pamięta, kiedy który bachor się urodził i do jakiej szkoły chodzi. Bo on lubi,
gdy ma na to ochotę, bo on lubi bez gumki, bo mu szkoda pieniedzy na środki
antykoncepcyjne dla niej. Bo jak żonę pochował - to miło byłoby gdyby zgłosiła
się nowa kandydatka na Matkę-Polkę...
Ojciec-Polak który zredukował zycie swoje i żony do ruchów posuwistno-
zwrotnych, choć wykonywanych po Bożemu, bo bez gumki i do radosnego poczecia -
z tuzina 2 dzieci chorych na białaczkę, kilku innych skierowanych do szkół
specjalnych (podejrzewam nie wrodzone upośledzenie umysłowe, lecz spowodowane
brakiem właściwej opieki).
Obok aborcji, która dla osób o liberalnych pogladach bynajmniej nie jest
sposobem na życie, lecz ostatnią szansą na życie matki, na zdrowie matki i
dziecka, obok równie przeklętych prezerwatyw - stoją te beczki, leżą te
niemowlęta po śmietnikach i krzakach, ustawiają się w szereg dzieci z góry
skazane na zaniedbanie fizyczne, umysłowe i duchowe. Traktowane jak te foczki -
urodziły się - to niech se żyją ile im się uda.
Mamy też obok tak gorliwych obrońców zycia, iż chcieliby skazać na karę śmierci
każdą kobietę i lekarza dokonujących aborcji również całe podziemie aborcyjne -
od znachorskich metod, po profesorów zakazujących w szpitalach którymi
zarządzają nawet badań prenatalnych, prywatnie zaś wybierajacych "mniejsze
zło" - decydujących się na wykonywanie aborcji, bo przecież trzeba za coś nowe
auto kupić...
Miły więc autorze - trzymając różaniec w dłoni, a dłoń na sercu - powiedz mi,
czy naprawdę także i dziś nie robi się wielu kobietom piekła na polskiej ziemi? Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Mam ochotę go udusić! Albo się śmiertelnie obrazić
a_weasley napisał:

> direta napisała:
>
> > Tylko facet może takie gruboskórne rady dawać.
>
> Primo: jakie tylko? Nas jest circa połowa ludzkości.
A co to ma do rzeczy ilu was jest? Nas też jest circa połowa ludzkości.

Nie zmienia to faktu, że namawianie marzka do strzelenia sobie piwka było
gruboskórne.

> Secundo: jeżeli masz problem ze swoimi nieadekwatnymi reakcjami, to rozwiązuj
g
> o
> sama, a nie ciosaj kołków na głowie Bogu ducha winnemu człowiekowi.

Jakiego człowieka masz na myśli?

> Czy on w
> analogicznej sytuacji wydzwania i sprawdza, co się z Tobą dzieje, bo przecież
> mógł Cię kopnąć tramwaj, pogryźć koń albo przejechać pies?

Nie miałabym nic przeciwko temu. Powiem, ze byłoby mi miło. (oczywiście nie
piszę o patologicznej zazdrości i kontoroli, bo ani ja tak nie sprawdzam męża
ani nie o to mi chodzi. Chodzi mi o podtrzymywanie kontaktu. Jest to sposób
okazania sobie miłości.
Poza tym jest to wyraz liczenia się z drugą osobą. Ja bardzo chętnie dostosuję
swoje plany do planów męża, ale muszę te plany znać (na przykład o której
wróci) I nie mam nic przeciwko temu żeby zadzwonił i mnie uprzedził, że np nie
pojedziemy dziś kupować dziecku butów, bo własnie sobie przypomniał, że dziś
jest mecz. Ale jeśli mnie nie uprzedzi, to wpadnę w furię.
Ty też byś wpadł, gdyby żona bez uprzedzenia zaprosiła psiapsiółki właśnie
wtedy gdy są półfinały mistrzostw świata (zakładam, ze oglądasz i że macie
jeden pokój)

>
> > Zrozum mężczyzno, że od chwili gdy stajesz się mężem jesteś przez żonę
> > postrzegany (mniej lub bardziej świadomie) jako cząstka jej samej.
>
> Wolałbym, żebyś nie przypisywała Minerwie sposobów postrzegania, które być
może
> zdarzają się innym kobietom. Minerwa widziała z bliska mój dowód osobisty i
wie
> ,
> że jestem dorosły.

Nie przypisuje Minervie tylko kobietom jako kobietom. Krzywa Gaussa to krzywa
Gaussa i Minerva może być bardziej odporna na "wędrówki ciała bez zapowiedzi"
lub... lepiej wytresowana. Ale lepiej niech mówi za siebie.
Poza tym nie piszę o przypadkach jak niżej:
> Jeżeli moja druga połowa opuszcza mnie i wędruje do pracy, to ja przyjmuję do
> wiadomości, że wróci. Jeśli ma wrócić, dajmy na to, o czwartej, to ja
> przynajmniej do piątej jestem spokojny jak chomik w styczniu. Dużą dziewczynką
> jest, a napadnie kto, to jego problem, sam zaczął, niech sam się broni.

Tylko o przypadkach, gdy połowa twego ciała znika bez zapowiedzi i nie wiesz co
się z nią dzieje.
Nie uważasz, że to nieco lekceważące zachowanie? A przynajmniej gruboskórne.
Ja męża nie sprawdzam. Jak mówi, ze idzie do pracy, to widać tam idzie. A jeśli
ktoś mi powie, ze go widział na miescie to pewnie miał powód by tam być. Ale
jesli powiedział, ze bedzie na 18 to powinien mniej wiecej w tym czasie do
domu zlądować. Choćby dlatego, zeby mi nie wystygły kotlety. A jesli nie
zląduje, to powinien zawiadomić. Normalna kultura tego wymaga.
U nas w domu mieliśmy zwyczaj, ze ktokolwiek gdziekolwiek wychodził, to
komunikował "wychodzę" i podawał albo cel wyjścia (do sklepu, wyrzucić śmieci)
albo przypuszczalny czas powrotu (będe za godziene, bede kolo 19, wroce późno,
nie czekajciez kolacją)
I wcale nie chodziło o kontrolę, tylko o normalne zasady współżycia.
Bo jesli do sklepu to reszta rodziny mogła miec prosbe by kupił cos dla nich.
jesli ze smieciami, to moze ktos miał akurat cos do wyrzucenia, a jesli gdzies
dalej, to zeby wiedziec chocby na ile osob robic kolację.
Takie jasne sytuacje bardzo ułątwiają życie i nie mają nic wspołnego ani z
nadopiekunczością ani z kontrolą.
To miłośc i empatia, drogi Weasleyu.

Swoją drogą list Minervy był OK i nie nazwałabym go gruboskórnym. Twój tak, ale
to nie pretensja tylko stwierdzenie faktu.
>
> > Z nadopiekuńczością nie ma to nic wspólnego, choć na pierwszy rzut oka wy
> daje
> > się podobne.
>
> Rzuciłem okiem po raz drugi i trzeci i podobieństwo nadal jest uderzające.
> Klasyczne objawy rodziców kontrolujących.


Możliwe. Wiele rzeczy jest podobnych do siebie a przy bliższym zbadaniu okazuje
się kompletnie różnymi. Na przykłąd opętanie i choroba psychiczna. Wrodzone
upośledzenie umysłowe i zaniedbania wychowawcze z deprywacją bodźców. Byli
nawet tacy, którzy delfiny, czy wieloryby uważali za ryby. W koncu podobne.
>
> > "Mężowie miłujcie żony i nie bądźcie dla nich przykrymi"
>
> "Żony, bądźcie posłuszne swoim mężom, bo to jest miłe Panu".
a czy ja piszę, że zona ma być nieposłuszna?


Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Szlak Dziedzictwa Żydowskiego otwarty
Gość portalu: Acro napisał(a):

> Pewno już z tuzin razy pisałem, że za tzw nauke religii. Ile razy trzeba ci coś
> powtórzył, żebys zrozumiał?

Idż imbecylku do kogoś mądrzejszego, jak sam nie jesteś w stanie zrozumieć tak
prostej prawdy - etaty katechetek stwarzają jedynie rodzice dzieci, które
posyłają dzieci na lekcje religii. Jeżeli połowa rodziców nie pośle dzieci na
lekcje religii, to około połowa etatów katechetek wypadnie.

Na szczęście, takich lewackich przesiąkniętych nienawiścią do kościoła
psychopatów jak ty jest garstka i jesteście kroplą w morzu ludzi normalnych.
Zamiast żałośnie ujadać, zbierz 20 rodziców i wtedy szkoła będzie musiała
zorganizować waszym dzieciom lekcje etyki, na które wg twojej chorej kalkulacji
ja będę płacił.




> To sa rzeczy co do których przydatnowności i racjonalności nikt nie dyskutuje
> (no, na tej liście wątpliwe sa tylko stadiony). Jaki pożytek płynie z
> katechizacji? Czy ludzie religijni popełniają mniej przestępstw?
> Inteligentniejsi? Pracowitsi?

Wszelkie systemy społeczno-polityczne oparte na ateizmie prowadziły I PROWADZĄ
do łamania praw człowieka, terroru, biedy, korupocji, niewinnie więzionych,
gułagów i masowych mordów.

Tak więc tylko zindoktrynowane, chore z nienawiści do kościoła jednostki nie
przyjmują do wiadomości, że teoria teorią a w praktyce społeczeństwa wierzące
tworzą zawsze lepsze, wyższe cywilizacje niż w krajach rządzonych przez
ateistów. Myślę, że nie ma lepszego przykładu jak porównanie jednego narodu a
dwóch państw - Korei Północnej i Południowej. Tylko imbecyl nie wysnuje wniosków.

Teraz posłuchaj uważnie lewacki psycholu. Społeczeństwo polskie zmęczone
stalinowsko-bolszewickim ateistycznym eksperymentem, więcej żadnych
ateistycznych eksperymentów nie chce, bo jeszcze długo Polska będzie musiała
gonić kraje Europy po stalinowsko- komunistycznych ekspertmentach. Uszanuj więc
chamie wolę większości i wyjedź na Kubę albo do Chin i tam buduj raj
społeczeństwa ateistów.

>
> Jak ci coś mie
> > pasuje, to nikt ciebie lewacki ciulu w katolickiej Polsce nie trzyma na s
> iłę.
> > Jedź se chamie do ateistycznej Korei Płn czy na Kubę i tam buduj krainę
> > powszechnego szczęścia.
>
>
> A dzięki, tobie zas polecam Iran i Watykan. Zero rozsądku, magia religią
> państwową - spodoba ci się!

Co do Watykanu, to cywilizacyjnie stoi o kilkanaście szczebli wyżej niż
najwyższe osiągnięcia ateistycznej cywilizacji - Korea Płn i Chiny, gdzie zabija
się MASOWO ludzi o odmiennych poglądach. Co do Iranu, to zupełnie trafiłeś kulą
w płot. Nie poczuwam się do żadnych związków kulturowych czy cywilizacyjnych z
mieszkańcami tego kraju. Dla mnie to tacy sami agresywni, zacofani naziści jak
mieszkańcy Izraela. Jedni warci drugich.


> Palancie niedomyty, nie ze światopoglądu. Twierdzisz, że określenie na religię
> 'gusła' jest obraźliwe. Moim zdaniem idealnie pasuje do definicji. Po prostu
> pokaż, co się tu nie zgadza! Że w religii nie ma elementów magicznych,
> irracjonalnych, pozasmysłowych itp! I tylko tyle? Ale co - rzeczowa dyskusja ci
> nie pasi, nie? Lepiej z klerykami pofiglować?

Powtórzę po raz trzeci. Nie zamierzam ci się tłumaczyć z mego światopoglądu i
wierzeń a twoim psim obowiązkiem bolszewiku śmierdzący jest uszanować moje
wierzenia a nie pogardliwie nazywać je gusłami czy czarami. Ja nie wnikiam czy
ty wzorem swego tatusia, starego komucha o żółtych zębach odbyłeś już
pielgrzymkę do Moskwy, by czule ucałować w doopę przeżartą syfilisem
rozkładającą się, cuchnącą mumię Lenina.

A kto to jest kleryk? Coś mi się zdaje tępaku, że kiedyś byłeś w jakimś
seminarium, ale wrodzone upośledzenie umysłowe, które jest aż nazbyt widoczne,
sprawiło, że ciebie na zbity pysk wywalono, stąd ta chora nienawistna obsesja do
katolików. Jak wywalony z seminarium Stalin i niedopuszczony do matury Hitler
stałeś się zatwardziałym ateistycznym lewakiem zionącym nienawiścią do kościoła.
Przy okazji masz okazję zaspokoić swoje dziwne upodobania seksualne,
buuuuuuuechachacha!

pl.youtube.com/watch?v=FP2paeyYCIY
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Nienawidzę siebie i innych.
elielieli napisała:

> A juz dalam sie nabrac ze ty jestes psychologiem...a tu takie
> teksty


Nigdzie nie pisałam, że jestem psychologiem. Jeśli coś sobie nadinterpretowałaś, to Twój problem. Owszem, psychologia jest bardzo rozległą dziedziną wiedzy. Ja znam tylko niektóre jej obszary. Ty chcesz uchodzić tutaj za psychologiczny omnibus, tymczasem odnoszę wrażenie, że Twoja wiedza jest powierzchowna, haotyczna a jej stosowanie w praktyce szalenie sztywne i schematyczne, a nawet w pewnych momentach - wybacz - naiwne oraz bezmyślne. Ogólnie mówiąc, nie do wyobrażenia byłoby współżycie z człowiekiem nie znającym elementarnych zasad savoir vivre'u.

>
> Skrajne emocje, oraz te ambiwalentne, uwazane sa w tej chwili za
> jedna z glownych przyczyn niektorych schorzen psychicznych


Nic podobnego elielieli. Ambiwalencja jest nie przyczyną, tylko OBJAWEM schizofrenii i innych psychoz. Natomiast emocje negatywne i skrajne też są objawami np. charakteropatii badź innych zaburzeń osobowości. Najpierw popracuj w szpitalu psychiatrycznym, żeby umieć odróżniać to, co chore od tego, co zdrowe. W Polsce uzyskanie certyfikatu psychoterapeutycznego bez takiej praktyki jest niemożliwe. Studenci mają praktyki z więźniami, chorymi psychicznie, chorymi somatycznie, patologią socjalną, adolescentami i in. Ty chyba wiesz jedynie jak się poszczególne teorie nazywają i kto jest ich twórcą. Nic poza tym. Mieszając psychory z reakcjami sytuacyjnymi i nerwicami w Polsce nie doszłabyś nawet do III roku psychologii. Ale cóż, w kraju Zulu-Guli, dokad mnie zresztą po pijanemu zaprosiłaś, wszystko jest możliwe. Nie bój się, nie skorzystam jeśli nawet podasz adres :).

a nawet
> fizycznych.


A teorie psychosomatyczne sięgają lat 1950-tych.To wcale nie "teraźniejsze" teorie. Jednak nadal pozostają tym, czym są - tylko mało empirycznie udokumentowanymi teoriami. Można w nie wierzyć lub nie, jak w każdą wiarę. Ty nie dość, że wierzysz, to jeszcze insynuujesz innym wydumane skutki swojej wiary.


> To samo ma sie do ogolnego funkcjonowania systemu immunitarnego.


Przepraszam, jakiego systemu ?!

> jeszcze bardziej jest to widoczne w procesach psychicznych, osoby
> ktore maja nierozwiazane konflikty emocjonalne nigdy nie dochodza
> do pelni rozwoju intelektualnego.


I chociaż to powinnaś wiedzieć, że intelektualnie rozwiniesz się tylko tyle, na ile Ci Twój program genetyczny pozwoli. Mam na myśli to, że żadne wrodzone upośledzenie umysłowe nie rozwinie się do poziomu inteligencji przeciętnej.


> Duzo terapii (np. analiza bioenergetyczna di Lowen) pozwala tez na
> rozladowanie fizyczne agresji i zlosci.


Wszystkie terapie to pic na wodę, bo gdyby bylo inaczej, recydywa kryminalna nie miałaby miejsca :).


> Przyjrzyj sie temu jak ty atakujesz ludzi (co z tego ze nie na
> ulicy, forum to tez "miejsce" pubbliczne).I jaki typ najbardziej
> dziala ci na nerwy: kobiety ciezko skrzywdzone przez rodzine lub
> wspolmalzonkow


"Na nerwy" najbardziej działa mi myślowy schematyzm czyli pospolita głupota. I wyobraź sobie jeśli możesz, uważam to za swoją zaletę ;). Moi pracodawcy również.
Atak na czyjś pozbawiony wiedzy tupet polscy psychologowie nie nie nazywają agresją, tylko burzą mózgów. Ty sobie to nazywaj jak chcesz. Trudno od Ciebie wymagać, żebyś podcinała spróchniałą gałąź na której właśnie się lokujesz. Dlatego poszukasz sobie do własnego pasożytnictwa kobiety "skrzywdzone". Bo np. w pierwszym lepszym więzieniu już po miesiącu pracodawcy by Twoje infantylne teoryjki głośno wyśmiali wręczając Ci wymówienie.

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku

Archiwum

Cytat


Elitis Daty "I zegarki są wynalazkiem ludzi". William Faulkner
Abyśmy mogli być szczęśliwymi, trzeba, aby naszemu szczęściu zawsze czegoś brakowało. Henri Stendhal
I jasnowidze to czarnowidze. Lec Stanisław Jerzy (pierw. de Tusch-Letz, 1909-1966)
Jak się nad tym zastanowić, to właściwie wszyscy najlepsi są weseli. Znacznie lepiej jest być wesołym, a poza tym to o czymś świadczy. To jest coś w rodzaju osiągnięcia nieśmiertelności za życia. Ernest Hemingway, Komu bije dzwon
Gdybyśmy tolerowali u innych to, co tolerujemy u siebie, życie byłoby nie do wytrzymania. Georges Courteline (właśc. G. Moineaux, 1858-1929)