Ex malis eligere minima - wybierać mniejsze zło.

wraki statków

aaaaPatrzysz na odpowiedzi znalezione dla frazy: wraki statkówaaaa





Temat: Chorwacja - Murter
ZAPRASZAMY DO NURKOWANIA Z NAUTILUSEM
CHORWACJA - NURKOWANIE I TURYSTYKA

Od czerwca do września czynna jest nasza baza nurkowa w miejscowości Jezera
na chorwackiej wyspie Murter.  Jednym z najbardziej malowniczych miejsc na
wybrzeżu jest archipelag Kornati położony w pobliżu wyspy. W bazie do
dyspozycji jest kadra instruktorska szkoląca w CMAS i PADI w
języku polskim. Na miejscu można wypożyczyć sprzęt nurkowy i
wodny, naładować butle. Baza zapewnia butle 12l i 15l oraz balast, pozostały
sprzęt można wypożyczyć. Jezera położona jest w pobliżu ciekawych
historycznie i przyrodniczo miejsc Chorwacji. Dodatkowo organizujemy
wycieczki do rezerwatu przyrody Archipelag Kornati, Wielka Paklenica oraz do
zabytkowych miast: Ĺ ibenik, Trogir, Split.
Na miejscu zapewniamy zakwaterowanie w prywatnych apartamentach lub na
campingu w namiotach.

Turnusy rozpoczynają się co tydzień w sobotę. Dla osób posiadających
uprawnienia nurkowe organizujemy nurkowania z dużej łodzi motorowej
zabierającej dziesięciu płetwonurków jednorazowo.
Pod wodą szczątki amfor, wraki statków, przepiękne ściany i jaskinie
podwodne (niezbędne latarki!) porośnięte kolorowymi gąbkami, gorgoniami,
mnóstwo ryb, ośmiornice, kraby i langusty. Organizujemy również
całodzienną wyprawę nurkową na kutrze do Parku Narodowego Kornati.

Więcej informacji na naszych stronach internetowych Nautilus
www.nautilus.krakow.pl
lub w biurze pon.-piąt.  9-17 tel.: (12) 266 02 02, 269 25 65,
mail : nauti@nautilus.krakow.pl

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: antyreklama
antyreklama

zachęcaj mnie zachęcaj rajem dzikich plaż
i cichych zatoczek. w ich turkusowej wodzie
kryją się antyczne miasta i wraki statków

kuś mnie kwasem linolowym i ultradźwiękami
maską z rozgrzanym torfem ze szczyptą magii
i preludium do masażu newraligicznych stref

a także kapsułą alfa w której trzeba wytrwać
czterdzieści minut dziennie a po miesiącu
można zmieniać ubrania na rozmiar mniejsze

tylko po co. nic z tych rzeczy nie potrzebuję
nie potrafisz przenieść mnie w czas miniony
gdzie uśmiech nie obawia się zmarszczek

żegnam doktorze estetyczny. masaż kamieniami
z drzewa wacaporu rosnącego w Gujanie wałącz
do zestawu terapii dla odmóżdżonych dżdżownic

M.

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: antyreklama


antyreklama

zachęcaj mnie zachęcaj rajem dzikich plaż
i cichych zatoczek. w ich turkusowej wodzie
kryją się antyczne miasta i wraki statków

kuś mnie kwasem linolowym i ultradźwiękami
maską z rozgrzanym torfem ze szczyptą magii
i preludium do masażu newraligicznych stref

a także kapsułą alfa w której trzeba wytrwać
czterdzieści minut dziennie a po miesiącu
można zmieniać ubrania na rozmiar mniejsze

tylko po co. nic z tych rzeczy nie potrzebuję
nie potrafisz przenieść mnie w czas miniony
gdzie uśmiech nie obawia się zmarszczek

żegnam doktorze estetyczny. masaż kamieniami
z drzewa wacaporu rosnącego w Gujanie wałącz
do zestawu terapii dla odmóżdżonych dżdżownic

M.


Tym razem nieładne. Zbyt erudycyjne i pointa niezbyt czytelna. Chodzi bodaj
o to, że zabiegi pielęgnacyjne nie przywrócą młodości. Ale pierwsza zwrotka
zapowiada wiersz o innej problematyce.

Jak zawsze przyjemnie popatrzeć na linijki mniej więcej równej długości (ale
niestety przechodzą mnie tradycyjnie ciarki przy kropkach - te kropki przy
braku klasycznych zdań zaczynających się dużą literą). Trzeba ślipić, czy tu
coś się kończy czy nie, na komputerze to takie trudne :-)

Marek P.

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Wraki na dnie Baltyku


jakie znane sa lezace na dnie Baltyku wraki statkow i okretow, z ktorymi
zwiazane sa ciekawe (a wiec takze dramatyczne,ale nie tylko) opowiesci o
losach ludzi (pasazerowie, zaloga), albo chocby tylko opowiesci o
zawartosci
towarowej w momencie zatoniecia ?
Mysle o statkach i okretach sprzed klilkuset lat, az do wspolczesnosci.


Zadawałes juz to pytanie na historii i chyba otrzymałes wyczerpujaca
odpowiedz?
Message-ID: <g88ulo$745$1@news.onet.pl

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: mapa niewypałów i wraków
czesc :)
nie wiem, czy moje pytanie jest związane z tematyką grupy, ale...
poszukuje mapy niewypałów :) tzn. mapy bałtyku na którym zaznaczone są
wszystkie wraki statków, samolotów i niewypałów. podobno istnieje cos
takiego :) tylko czy jest to w internecie?
pozdrawiam
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: mapa niewypałów i wraków

Użytkownik Hipisio <hipi@wp.plw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:app53g$7b@news.tpi.pl...


czesc :)
nie wiem, czy moje pytanie jest związane z tematyką grupy, ale...
poszukuje mapy niewypałów :) tzn. mapy bałtyku na którym zaznaczone są
wszystkie wraki statków, samolotów i niewypałów. podobno istnieje cos
takiego :) tylko czy jest to w internecie?


Jeśli chodzi o mapę wraków to jest ich w Internecie sporo, szczególnie na
stronach klubów nurków lub innych eksploratorów. Na przykład:
http://www.explorer.cnet.pl/Wraki.html
Warto zwrócić uwagę, że nie wolno na polskich wodach terytorialnych
nurkować do wraków bez zgody Urzędu Morskiego.
Jeśli chodzi o niewypały to znane są w przybliżeniu miejsca gdzie mogą się
znajdować. Informacje takie znajdziesz na każdej mapie morskiej.

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: mapa niewypałów i wraków


On Wed, 30 Oct 2002, Hipisio wrote:
czesc :)
nie wiem, czy moje pytanie jest związane z tematyką grupy, ale...
poszukuje mapy niewypałów :) tzn. mapy bałtyku na którym zaznaczone są
wszystkie wraki statków, samolotów i niewypałów. podobno istnieje cos
takiego :) tylko czy jest to w internecie?


ROTFL

chlopaki za mape wrakow, zwlaszcza ciekawszych, placa niebotyczne
pieniadze

mapa zaczepow sieci rybackich we wladyslawowskim Szkunerze ostatnio
kosztowala kolo kilku tysiecy zl.

a ten chce w sieci :)

wow...

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Trójkąt Bermudzki

(...)

&#8211; Co dzieje się z ludźmi, którzy znikają podczas tych zdarzeń?

&#8211; Oni, jak również inne fizyczne obiekty, na przykład statki czy
samoloty,
można przetransportować na Urana &#8211; powiedział najzwyczajniej w
świecie.

&#8211; Żartujesz!

&#8211; Na powierzchni Urana znajdują się wraki statków, samolotów, ciała
ptaków,
ludzi i ryb.

&#8211; Nie mówisz serio!

&#8211; Owszem, mówię. Kiedy już zrozumiesz, czym jest takie otwarcie, nie
wyda ci
się to takie dziwne &#8211; odparł, jakby to było czymś zupełnie


normalnym."

a co na to fizycy?

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Trójkąt Bermudzki


&#8211; Co dzieje się z ludźmi, którzy znikają podczas tych zdarzeń?

&#8211; Oni, jak również inne fizyczne obiekty, na przykład statki czy
samoloty,
można przetransportować na Urana &#8211; powiedział najzwyczajniej w
świecie.

&#8211; Żartujesz!

&#8211; Na powierzchni Urana znajdują się wraki statków, samolotów, ciała
ptaków,
ludzi i ryb.

&#8211; Nie mówisz serio!

&#8211; Owszem, mówię. Kiedy już zrozumiesz, czym jest takie otwarcie, nie
wyda ci
się to takie dziwne &#8211; odparł, jakby to było czymś zupełnie


normalnym."

a moze jakies fotki ? ;)

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Dylatacja czasu...


Adam Pietrasiewicz wrote:
jak powinno i tam gdzie powinno. Ostatnio na przykład dowiedziałem się
tam, że wraki statków oraz martwe ryby z Trójkąta Bermudzkiego znajduja
się na Uranie i przeskakują tam gdy oś obrotu Ziemi nakłada się z osią
obrotu Urana...

A tak a propos - to czy coś takiego może mieć miejsce i co ile czasu (mam
na myśli oczywiście te nakładania, nie znikanie statków...). Ktoś wie?


O ile dobrze pamietam Uran ma os obrotu prawie rownolegla do plaszczyzny
ekliptyki. Os Ziemi jest prawie prostopadla. Wiec nigdy sie nie pokrywaja.
Czasem moze tylko os Urana "celowac" w Ziemie. Reszta planet ma os
podobnie jak Ziemia wiec sa one raczej rownolegle.

Krzysiek Rudnik

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Militarne osobliwości
Okręt podwodny jeśli już. Ale co do samych kadłubów statków wykonywanych z
betonu pomysł nie jest nowy, zaczęło się to we Włoszech w 1890, kiedy to
niejaki Carlo Gabellini zbudował pierwszą łódkę z betonu, a później podczas
pierwszej wojny światowej z powodu braku materiałów tworzono takie statki
wszędzie - w Wielkiej Brytanii, USA (np. program Emergency Fleet W. Wilsona)
czy Niemczech. Podczas drugiej wojny światowej również tworzono takie statki,
bodaj Niemcy wybudowali dwa takie tankowce, których wraki po dziś dzien można
podziwiać przy naszych brzegach. Tak przy okazji wraki statków o betonowych
kadłubach po dziś dzień tworzą w USA sztuczne falochrony - najbardziej znanym
jest tzw. "The Powell River Floating Breakwater". Więcej informacji na ten
temat można znaleźć na przykład na tej stronie:
www.concreteships.org/ships/powellriver/ Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Militarne osobliwości
remov napisał:

> Okręt podwodny jeśli już. Ale co do samych kadłubów statków wykonywanych z
> betonu pomysł nie jest nowy, zaczęło się to we Włoszech w 1890, kiedy to
> niejaki Carlo Gabellini zbudował pierwszą łódkę z betonu, a później podczas
> pierwszej wojny światowej z powodu braku materiałów tworzono takie statki
> wszędzie - w Wielkiej Brytanii, USA (np. program Emergency Fleet W. Wilsona)
> czy Niemczech. Podczas drugiej wojny światowej również tworzono takie statki,
> bodaj Niemcy wybudowali dwa takie tankowce, których wraki po dziś dzien można
> podziwiać przy naszych brzegach. Tak przy okazji wraki statków o betonowych
> kadłubach po dziś dzień tworzą w USA sztuczne falochrony - najbardziej znanym
> jest tzw. "The Powell River Floating Breakwater". Więcej informacji na ten
> temat można znaleźć na przykład na tej stronie:
> www.concreteships.org/ships/powellriver/
a>
W czasie II WS w wielu krajach podjeto proby budowania tego typu barek desantowych.
Budowano je z tzw.siatkobetonu tj. siatki metalowej na ktora natryskiwano mase cementowa.
Poszycie takie bylo bardzo cienkie i spelnialo warunki techniczne. Uciazliwa natomiast byla produkcja.
Jest kilka ksiazek na ten temat. Wymienic tu mozna "Siatkobeton" autor ? orac opracowanie "Konstrukcje
Betonowe i Zelbetonowe". Praca zbiorowa. Wrak takiej barki mozna zobaczyc w miejscowosci Nyack
nad rzeka Hudson pod Nowym Jorkiem. Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: "Dz": nad Bałtykiem zbudują 300 wiatraków
Na tarliska pewnie mocno nie wpłyną, a może wcale, ale ryby za to będą miały
więcej kryjówek na piaszczystym dnie bałtyckim. Będzie to nowy element, na
którym, bądź w okolicy zadomowią się różne organizmy morskie.

Wraki statków spoczywające na dnie nie są czymś naturalnym, ale za to życie w
ich okolicach rozwija sie bujniej niż na otwartej przestrzeni, to samo może być
tutaj:)
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Wspomnienie trzech katastrof morskich z roku 1945
Wspomnienie trzech katastrof morskich z roku 1945
Wszyscy wspominają katastrofę Titanica, tymczasem u wybrzeży Polski na dnie
morskim spoczywaja trzy wielkie mogiły. Trzy wraki statków pasażerskich
zatopionych u schyłku II Wojny Światowej.

Właśnie w TV zakończył się program o trzech katastrofach morskich na Bałtyku
w roku 1945, kiedy to radzieckie łodzie podwodne storpedowały niemieckie
statki pasażerskie z tysiącami cywilów na pokładach.
Wilhelm Gustloff został zatopiony na Bałtyku w rejonie na północ od Łeby 30
stycznia 1945 r. Zginęło 6000 osób.
pl.wikipedia.org/wiki/Wilhelm_Gustloff
Motorowiec Goya został 16 kwietnia 1945 u wybrzeży południowego cypla
Mierzeji Helskiej został zaatakowany i uszkodzony przez radzieckie bombowce.
Około godziny 23:55 w odległości około 12 mil od Łeby został storpedowany
przez rosyjski okręt podwodny L-3 dwoma celnymi pociskami. Zginęło ok. 6220
osób.
pl.wikipedia.org/wiki/Goya
Statek pasażerski Steuben został zatopiony u wybrzeży Polski o godz. 0.50 10
lutego 1945 r. zginęło 3500 osób.
pl.wikipedia.org/wiki/Steuben
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Poparzenie
Ooo, fajne. :-)

Podobno człowiek traci szybko świadomość i dopiero wtedy umiera. A ja myślałam,
że to się walczy pod wodą o życie. Jedyne co mnie odstrasza od nurkowania w tym
momencie, to te wszystkie podwodne stwory - nie cierpię ryb w wodzie, akceptuję
je jedynie na talerzu. :-) No i moja zdolność do psucia wszystkiego, co ma
jakikolwiek mechanizm. Dzisiaj np. zagotowałam płyn chłodniczy w samochodzie. :D
Gdy podzieliłam się moim pomysłem z jedną osobą, to od razu usłyszałam, że
komputer mi się zepsuje i się utopię.

A Ty nurkujesz? Mnie interesują wraki statków (a co, wyhuśtam bratu gula) i
jeziora. :-) Żadne tam rafy koralowe i inne podpierdółki. :-)
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Przebudowa Borowskiej (łącznik AK z nową AM)
No kiedyś tam była ... :) 99/2000 to chyba ostatnia zima, pamietam jak wtedy
tamtędy przechodziłem ;) Teraz idą bulwarem nadodrzanskim trzeba pokierować
dobre KILKASET metrów na połnoc wzdłuż Wyszyńskiego, a poźniej znowu nad
Odre... Paranoja ... Jak komuś nie brakuje to niech zrobi mała sondę na ten
temat ! Jeśli mniej niż 80% będzie na "tak" to ja sie nie udzieam więcej.
Miasto coś tam brzdęgoliło o wybowaniu kładki nad Odrą pod mostem Pokoju, ale
to nie takie proste i na pewno nie stanie się w tym roku. Ponoć w Odre koło
tego mostu są jakieś wraki statków, które najpierw trzeba byłoby wydobyć, a to
jak wiemy słono kosztuje.

Pozdrawiam.
Adieu Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Dzien Dobry
Wiem przeciez i sie bardzo, bardzo ciesze
Ja tez.... od dawna


Wiosna na dnie oceanu
nie ma barw, ani zapachu
Ramiona omolkow, rozgwiazd
ryby potwory
wyciagaja do niej swoje paszcze
nie dociera do niej
swiatło
jest niewiele
tlenu
w jej wiosenny plaszcz
otulone sa
wraki statkow i samolotow
swiecaca ryba
dzis podarowala jej
odrobine blasku
nie swiatla
a blasku...
i czasem tylko
wiosnie na dnie oceanu
zrobi sie zimno...
minus/plus temperatura..

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Rocznica upadku Republiki Wietnamu
xiazeluka napisała:

> Tym bardziej takich w końcowym stadium niepoczytalności.
> Na szczęście nawet w naszym socjalizmie są jeszcze możliwości na wpół
> kapitalistycznego zatroszczenia się o siebie, pracując na własny rachunek.
Sam
> siebie nie wyrzucę, prawda, towarzyszko?
>
> Ale dziękuję za zainteresowanie. Masz może dla mnie jakąś dobrze płatną, mało
> męczącą pracę w niemafijnych strukturach czyli tam, gdzie sama pracujesz,
> towarzyszko?

Luko!
jak ja ci zazdroszczę!
bo ja nawet takiej pracy już nie poszukuję.
no wiesz....
wraki statków tnie się na żyletki...i też może być z tego zysk jeszcze w
przetapialni złomu
a człowiek?
w Łodzi "ucieli łęb" dobrze zapowiadającemu się biznesowi handlu skórami
nie podali tylko czy "ten ucięty łeb" to była sprawka kapitalistów czy
komunistów
mnie w tym wypadku wszystko i tak jedno
moja skóra niewarta żadnej wyprawki już Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Rocznica upadku Republiki Wietnamu
d.nutka1 napisała:

> wraki statków tnie się na żyletki...i też może być z tego zysk jeszcze w
> przetapialni złomu a człowiek?

Proszę się zgłosić do właściwej terenowo delegatury Komunistycznej Partii
Polski, tam otrzymana Pani dokładne wyjaśnienia, jak socjalizm daje sobie radę
z tym problemem. Proszę powołać się na towarzyszkę amarantową, to zapewne jakaś
fisza w ich strukturach.

> w Łodzi "ucieli łęb" dobrze zapowiadającemu się biznesowi handlu skórami
> nie podali tylko czy "ten ucięty łeb" to była sprawka kapitalistów czy
> komunistów

Jeśli rzeczywiście ten proceder miał miejsce, to zapewne jest to wina
kryminalistów.
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: ______________________Gini, nie chodź na inne fora
dana33 napisała:

> ale koszmar....

Koszmar???

Jest zajebisty. Właśnie TEN. Koszmar to jest Hieronim B., powyżej (albo poniżej,
nie wiem, gdzie trafi mój felieton). Oczywiście uwielbiam Hieronima B. i
wytapetowałbym sobie "Sądem Ostatecznym" czy "Ogrodem Rozkoszy" chałupę, gdyby
sprzedawali takie tapety.

Gini, jest jeszcze taki gościu, który teraz, współcześnie maluje w Polsce
podobnie (acz inaczej). Nie mam pamięci do nazwisk, nie "sejfuję" (cokolwiek to
w wolskiej nowomowie oznacza), ale gościu maluje parowozy i wyrzucone na
mieliznę wraki statków. Jak mi się przypomni, to zalinkuję galerię. Niewątpliwie
jest "koszmarny". A ja mam wrażenie, że on maluje moje sny.


Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: ______________________Gini, nie chodź na inne fora
jaceq napisał:


>
> Gini, jest jeszcze taki gościu, który teraz, współcześnie maluje w Polsce
> podobnie (acz inaczej). Nie mam pamięci do nazwisk, nie "sejfuję" (cokolwiek to
> w wolskiej nowomowie oznacza), ale gościu maluje parowozy i wyrzucone na
> mieliznę wraki statków. Jak mi się przypomni, to zalinkuję galerię.

Obrazy oglada sie na wystawach, a nie w internecie. Wtedy latwiej zapamietuje
sie nazwiska gosciow Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Scuba Diving---------------EGIPT - Sharm el Sheikh

Czesc Nefertiti1
nie wspomnialam, ze wyjezdzam 12.04 :((((((
Twoj mail przeczytalam teraz po powrocie, ale dzieki.
Mieszkalam w Sharm w sredniej klasy hotelu, co nie mialo wiekszego
znaczenia poniewaz nie pojechalam tam by siedziec
przy basenie, wiec wystarczylo, ze bylo czysto, klimatyzacja i lodowka.
Nawet TV nie przydalo sie (choc byl jeden polski kanal) - autobus zabieral
nurkow do Naama Bay o 7.30, a po calodniowym nurowaniu na rafach (i kolacji w
ulubionej libanskiej -tej kolo Bus Stop:) wracalam do hotelu ok.22 i tylko po
to zeby sie wyspac.
Z reguly siedze do nocy i jesli mozna lubie pospac rano,
jednak tydzien codziennego wstawania o 6.30 na tym urlopie byl czysta
przyjemnoscia!!!

Widzialam 5 rekinow "white tip shark" ok.2,5 metra dlugosci; 2,5 metrowa
morene, 2 metrowe zolwie (hawksbill sea turtle- dangerous species) i 3 wraki
statkow (na jednym z nich samochod -BMW kapitana statku, cale porosniete
koralami )

Goraco polecam Sharm dla wszystkich, ktorzy chca ponurowac w fajnych miejscach
ale odradzam wszystkim, ktorzy chca tylko polezec na plazy- juz lepsza Grecja.
Sluze info. Calkiem prawdopodobne, ze wybiore sie tam ponownie.

Pozdrawiam Mufka
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Wycieczki samochodowe po Europie.
Rzeczywiście ciekawe miejsce,wraki statkow maja wsobie cos
tajemniczego,przyciagaja,na zakynthos tez jeden jest,slynny,do ktorego mozna
dotrzec tylko droga morska,zapomnialem jak ta plaza sie nazywa...Szkoda ze w
baltyku wszystkiew wraki sa pod woda :).A nie ciagnie cie na wschód?Mam namysli
byle tereny ZSSR.
Pozdr. Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Która z Wysp Kanaryjskich?
Fuerteventura to zdecydowanie cos wiecej niz tylko piekne plaze.Wielu turystow
nie rusza sie poza Corralejo czy Morro Jable,zyjac z dziwnym przeswiadzceniem
iz nie ma tam nic ciekawego do ogladania.Feurteventura posiada gorzyste i
dzikie niemal afrykanskie wnetrze.Malownicze miasteczko Bentacuria,przepiekna
oaza Vega de Rio Palmas,Klimatyczna wioska Auji z ciekawa czarna wulkaniczna
plaza , pieczarmai i jaskiniami wydrazonymi w wysokich klifach
nadmorskich,Wraki statkow,miedzy innymi slynny American Star na opustoszalej
Playa de Garcey,dzikie wybrzeze Cofete z piekna plaza i slynna Villa
Winter,ktora dostal niemiecki inzynier-nazista Gustav Vinter od Generala
Franko,Park tematyczny La Latija -ogród kaktusow,park egzotycznych ptakow,oraz
mozliwosc przejazdki na wielbladzie w wulkanicznym krajobrazie,male portowe
miasteczko El Cotillo,wygasle wulkany na północy wyspy,wulkaniczn wyseka Los
Lobos bedaca rezerwatem przyrody,oraz oczywisce piekne plaze takie Jak playa
Barca czy playa de Sotavento oraz wiele innych atrakcji Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Royal Albatros Moderna a snurkowanie !
Witam
Byliśmy w tym hotelu w zeszłym roku, warunki do snurkowania
średnie!!! bardzo długi pomost, zejście do wody wprost na szczątki
rafy, przy niskim stanie wody cieżko sie dostać na głębszą wodę
(wystające skały i kawałki raf) ale jak już się tam dostaniesz to
jest co oglądać (dwa wraki statków no i momentami bardzo ciekawa
rafa)
Pozdrawiam i życzę udanego wypoczynku Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Namibia - kto zwiedzał
Oczywiscie, ze tak. Warto jednak zwrocic uwage na kilka faktow:

1. Nawet na Saharze sa miejsca gdzie wydm nie ma, co nie zmienia faktu, ze i tu
i tam warto byc.

2. Rejony diamentonosne sa zasadniczo niedostepne.

3. Drugi co do wielkosci kanion jest w Namibii a nastepny w Poludniowej Afryce
( o to chodzi a nie o wielkosc kraju)

4. Konie sa zasadniczo zdziczale a nie dzikie jako takie. Byly obiektem dlugich
badan ze wzgledu na dostosowanie sie do zycia na pustyni. Wic jednak cos innego
i ciekawego.

5. Akurat Etosha to zupelnie inny typ srodowiska niz w Botswanie a wiec trudno
porownywac. Moze predzej rejon Kalahari?

6. Wybrzeze Szkieletow ma zla slawe wlasnie z liczby katastrof. Jak dobrze
poszukac mozna znalezc wraki statkow w glebi ladu.

7. Niemieckie akcenty to pozostalosc czasow kolonialnych, a niemieckosc juz
inna niz w Europie.

Co do reszty rzecz gustu, choc nie bardzo rozumiem powiedzenie o bezrybiu.


Pozdrawiam Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Pirates of the Caribbean: The Legend of Jack Sparrow (PS2)

kategoria: gry akcji - TPP

producent: 7 Studios
wydawca: Bethesda Softworks
data wydania Europa (PAL): 14 lipca 2006
data wydania USA (NTSC): 27 czerwca 2006

The Legend of Jack Sparrow to następca wydanych w 2003 roku Pirates of the Caribbean. W przeciwieństwie do poprzednich, „pirackich” produkcji firmy Bethesda Softworks, które były utrzymane w stylu Sid Meier's Pirates! (żeglujemy swoim okrętem, prowadzimy morskie batalie plus czasem schodzimy na ląd), gracze mają tutaj do czynienia z rozbudowaną grą akcji/TPP z elementami przygodowymi i role-playing, której fabuła koncentruje się wokół karier dwóch postaci: kapitana Jacka Sparrowa oraz Willa Turnera.

W sumie, przygotowano do przejścia około 15 zróżnicowanych środowiskowo poziomów. Prowadzony bohater spędza trochę czasu na opuszczonej wyspie, gdzie eksploruje wraki statków czy nieznane jaskinie. Podczas przygody łupi również port Nassau. Rozmaite zadania, postawione przed graczami, można podzielić na główne (ich wykonanie jest warunkiem do przejścia dalej), jak i poboczne (opcjonalne, jakie nie mają większego wpływu na rozwój scenariusza). W grze nie brakuje także różnych zagadek logicznych do rozwiązania. Fabuła przewiduje też momenty rodem z gier typu „stealth”, np. dyskretne skradanie się za plecami przeciwników.

Sporo uwagi przywiązano do rozgrywania wirtualnych pojedynków z użyciem rozmaitej broni białej. Poszczególne walki są szybkie oraz efektownie zrealizowane. Z czasem i rosnącą liczbą zwycięstw w zmaganiach z oponentami, prowadzona postać uczy się nowych technik władania orężem, nowych ciosów, czy sztuczek, które zaskakują rywali, jak również znajduje coraz lepsze wyposażenie bojowe. Warto także wykorzystywać do własnych celów otoczenie. Przykładowo można sprytnie zwabić niczego niespodziewających się wrogów do zdradliwych dołów, za pomocą lin uruchomić spadające pułapki oraz korzystać z materiałów wybuchowych. Postępy w rozgrywce nagradzane są rozmaitymi sekretami oraz power-upami.

Wirtualne zmagania prezentowane są z perspektywy trzeciej osoby (zza pleców głównej postaci). Oprawa graficzna została starannie wykonana. Wszystkie modele bohaterów oraz otoczenia prezentują dobry poziom, animacja programu nie zwalnia nawet przy pojedynkach z większą liczbą przeciwników. Co ciekawe, w Pirates of the Caribbean: The Legend of Jack Sparrow zaimplementowano także tryb cooperative dla dwóch osób.

Plataforma: PS2
Idioma: Eng.
Region: NTSC
Genero: Action
Calidad: DVD
Formato: ISO




KUNIEC
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: antyreklama


antyreklama

zachęcaj mnie zachęcaj rajem dzikich plaż
i cichych zatoczek. w ich turkusowej wodzie
kryją się antyczne miasta i wraki statków

kuś mnie kwasem linolowym i ultradźwiękami
maską z rozgrzanym torfem ze szczyptą magii
i preludium do masażu newraligicznych stref

a także kapsułą alfa w której trzeba wytrwać
czterdzieści minut dziennie a po miesiącu
można zmieniać ubrania na rozmiar mniejsze

tylko po co. nic z tych rzeczy nie potrzebuję
nie potrafisz przenieść mnie w czas miniony
gdzie uśmiech nie obawia się zmarszczek

żegnam doktorze estetyczny. masaż kamieniami
z drzewa wacaporu rosnącego w Gujanie wałącz
do zestawu terapii dla odmóżdżonych dżdżownic

M.


a jednak z wiersza wynika, że ileś tych kuszeń doktorkowi się udało ;o)
myślę, że niejedna się jeszcze skusi, i wcale nie musi to być jakaś
odmóżdżona dżdżownica (fajne te "dżdż" :)

jak to mawiają: między nią i nim zabrakło dialogu, albo dialog był:

ona: nic z tych rzeczy nie potrzebuję
on: chodź, troszkę kwasu linolowego i witaminek ci się przyda
ona: nie, nie potrzebuję tego
on: to może pojedźmy nad morze śródziemne, piękne słońce, plaża...
ona: nie, i tak nie przeniesiesz mnie w ten miniony, antyczny [powiedzmy]
grecki czas
on: to może załatwię ci batyskaf, w którym zrzucisz parę kilo [tutaj może
być pokazana okładka jakiegoś kolorowego czasopisma, Comopolitan, czy coś w
tym stylu)
ona: doktorku, przesadziłeś, mnie z moimi kg jest dobrze, nie podoba ci się,
to poszukaj sobie innej "dżdż".

no i tak kończą się reklamy / antyreklamy ;o)

a miłość? czy ktoś ją tutaj widział?

pozdrawiam
Doktor Ambiento ;o)

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: antyreklama
Me(L)Isa <aleksandra.mair@wp.plnapisał(a):


antyreklama

zachęcaj mnie zachęcaj rajem dzikich plaż
i cichych zatoczek. w ich turkusowej wodzie
kryją się antyczne miasta i wraki statków

kuś mnie kwasem linolowym i ultradźwiękami
maską z rozgrzanym torfem ze szczyptą magii
i preludium do masażu newraligicznych stref

a także kapsułą alfa w której trzeba wytrwać
czterdzieści minut dziennie a po miesiącu
można zmieniać ubrania na rozmiar mniejsze

tylko po co. nic z tych rzeczy nie potrzebuję
nie potrafisz przenieść mnie w czas miniony
gdzie uśmiech nie obawia się zmarszczek

żegnam doktorze estetyczny. masaż kamieniami
z drzewa wacaporu rosnącego w Gujanie wałącz
do zestawu terapii dla odmóżdżonych dżdżownic

M.


Halo MeLIso :), a  dla mnie właśnie przyjemnie brzmią pierwsze 4 zwrotki. Są
zgodne w treści, intonacji i rytmie. Gdyby to był mój wiersz to zapewne
chciałabym ostateczną puentę wyprowadzić z ostatniego wersu 4 zwrotki &#8222;
gdzie uśmiech nie obawia się zmarszczek&#8221;, z rozwinięcia tego &#8222;czasu
minionego&#8221;, który do mnie przemówił z Twojego wiersza.
Jak widać: co czytelnik, to opcja J))
&#8222;Odmóżdżone dżdżownice, owszem &#8211; ładnie dżdżownicują akustycznie, ale:
1)nie możesz &#8222;odmóżdżyć&#8221; stworzenia, które mózgu nie posiada (bo chyba przez
odmóżdżanie rozumiemy proces usuwania mózgu &#8211; czy się mylę?)
2)hm &#8211; może nieetycznie jest okładać epitetem kolejkę potencjalnych klientek
swego antagonisty, zamiast rozprawić się z nim samym?

Pozdrawiam :)
ije

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Wraki na dnie Baltyku
jakie znane sa lezace na dnie Baltyku wraki statkow i okretow, z ktorymi
zwiazane sa ciekawe (a wiec takze dramatyczne,ale nie tylko) opowiesci o
losach ludzi (pasazerowie, zaloga), albo chocby tylko opowiesci o zawartosci
towarowej w momencie zatoniecia ?
Mysle o statkach i okretach sprzed klilkuset lat, az do wspolczesnosci.

1.
Czy jest moze jakas strona internetowa prowadzona przez pasjonatow tego
tematu?

2.
Moze znacie wiecej przypadkow wrakow baltyckich niz na liscie ponizej oraz
ciekawe szczegoly o nich ?
(do tych ponizej takze szukam ciekawostek + zrodel wiedzy)

     Niemieckie:

Wilehlm Gustloff
General von Steuben
Goya
Graf Zeppelin - jedyny niemiecki lotniskowiec
Cap Arcona (podobno piękny liniowec), Thielbek - oba, to statki zatopione
przez brytyjskie samoloty, na pokładzie miały zaokrętowanych więźniów obozu
Neungamme. Jedną z osób, które przeżyły (rozbitków, którzy
zdołali dopłynąć do brzegu Niemcy rozstrzeliwali) był Bogdan Suchowiak autor
kilku książek o obozie w Neungamme.
V-80 - prototypowa, niemiecka łódź podwodna o maksymalnej prędkości 30
węzłów, zatopiona w pobliżu Helu i do tej pory nie odnaleziona.

      Polskie:

Jan Heweliusz
Delifn - statek bliźniaczy dla jednostki J. Cousteou
Wicher
Abilla - nieznany parowiec
Oliwa - bitwa (i w ogole: co ocalalo z tej bitwy???)
Polska eskadra wodnopłatowców - zatopiona przez lotników w 1939 roku w
pobliżu Helu, do tej pory nie znaleziona.

    Pozostałe:

Duńsko - Lubecka flota z Vissby. W 1566 roku flota była zakotwiczona koło
Vissby (Gotlandia). Nagły sztorm zatopił od 15 do 30 statków zabijając około
5 000 marynarzy
Chiński kontenerowiec (k. Bornholmu), swieża sprawa, ogromny statek.

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Dylatacja czasu...

W czwartek, 28 sierpnia 2003 00:02:28 Jakub Wroblewski napisał/a w
wiadomości news:bik614$io2$1@news.onet.pl


| To tak jak w przeszłości. Wszyscy twierdzili, że niemożliwe jest aby drut
| świecił... a taki "głupi nieuk" Edison wynalazł żarówkę.

O, ciekawe. Mozna prosic namiary na zrodla?


Ja myslę, że jesteśmy na granicy trollowania.

W momencie, gdy ktoś zaczyna przedstawiać argumenty w stylu "a lord Kelvin
powiedział, że kamienie nie mogą spadać z nieba, co jest dowodem na to, że
metoda naukowa jest do kitu" to sądzę, że na grupie takiej, jak psk można
się pożegnać z szansą na ciekawą rozmowę, a przygotować na trollowanie.

Ja dostaje mniej więcej dwa-trzy razy w miesiącu maile od wynalazców
perpetuum mobile. Kiedyś bawiłem się w wynajdywanie błędów w koncepcji i
odpisywałem. Teraz już nawet nie archiwizuję tego, bo po co?

Sądzę, że nie osiągnie się wiele w tego typu dyskusjach. A chodzi przecież
o to, żeby się czegoś dowiedzieć, prawda?

A tezy o tym, że TW jest do kitu można z doskonałym powodzeniem przedstawić
na pl.misc.paranauki - tam z całą pewnością znajdą się ludzie, którzy
jeszcze je rozwiną i uzasadnią i wszystko będzie się odbywało tak, jak
powinno i tam gdzie powinno. Ostatnio na przykład dowiedziałem się tam, że
wraki statków oraz martwe ryby z Trójkąta Bermudzkiego znajduja się na
Uranie i przeskakują tam gdy oś obrotu Ziemi nakłada się z osią obrotu
Urana...

A tak a propos - to czy coś takiego może mieć miejsce i co ile czasu (mam
na myśli oczywiście te nakładania, nie znikanie statków...). Ktoś wie?

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Zwidy alternatywne, czyli planowania ciąg dalszy
Adam Przybyła napisał:

        ... messanger nie jest niczym nowym,


Tylko czy ktoś oprócz Amerykanó był kolo Merkurego?
 europa i tak tam leci i to za jakis czas,
Ale jeszcze nawet sondy nie sklecili.Na razie wszystko na papierze. Ale
życzęim powodzenia.

MRO, coz, porownywalny z mars expressem, jakby go nie bylo nie byloby az


takiej straty,
Taa, i taką rozdzielczość kamery ma! Adam nie wiesz czym się wyróżnia MRO od
ME. Fakt, że ME ma swój PFS, któru do tej pory sporo odkryć wykonał.

cassini i hst to projekty robioen z europa, pewnie w nasepnym rzucie poradza
sobie
europejczycy bez pomocy;-)


Pożyjemy zobaczymy, czy wyślą Laplacea z Rosjanami do Europy. Ale nawet jak
pójdzie dobrze to start około 2015,czyli daleko im do Amerykanów.

Vojager, ten to juz sobie tylko bipka, to bylo dawno i
nieprawda;-)


Voyagery sobie bipkają czy cipkają ;-) ale jako jedo jedyne działające sondy
dcierają do granic heliosfery. Takich szpejów jeszcze nikt poza Ameryką daleko
tam nie posłał. I żeby działałay przez 30 lat i dłużej.

Liczy sie to co jest teraz, tak jak apollo i gagarin - to bylo kiedys.


Historia też się liczy, bo o NASA na Księżycu nie zapomną do końca ludzkosci,
a przynajmnjiej końca naszej cywilizacji. Zresztą same kamienie, wraki statków
i flagi na Srebrnym Globie będą mówić o tym. A czy jej wkład do historii lotów
pozaziemskich obecnie wcale się nie liczy? Ameryka ma większy głos w tej
sprawie niż myślisz.Jak wyruszy na Moona to i Rosjanie polecą za nimi, bo im
nie wypada być w tyle. Jak Ameryka zechce na Marsa to i Rosjanie się
pofatygują z pomocą innych państw. Problem w tym, że władzom amerykańskim nie
chce sie inwestować w loty załogowe poza Leo. I Adamie podobnie jak ty obawiam
się, ze Wizja Busza podzieli los SEI z 1989 roku. Ale przynajnjiej z niej na
pamiątkę ma pozostać Orion, przynajmnjiej Obama obiecał, że go zbudują.
Pozdro
ekopl
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Polska zablokuje budowę gazociągu północnego?
Polska zablokuje budowę gazociągu północnego?
Sława!
www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=97&ShowArticleId=37187
Spór o granice wód na Bałtyku
2007-03-26 13:55 Aktualizacja: 2007-03-26 15:26
Polska zablokuje budowę gazociągu północnego?

Szukano dyplomatycznych metod zablokowania budowy gazociągu północnego, a
okazuje się, że prace nie mogą ruszyć, bo nie mamy uregulowanej granicy z...
Danią. Według niemieckiej gazety "Der Tagesspiegel", przez polsko-duński spór
o wody terytorialne budowa rury nie rozpocznie się w przyszłym roku, jak
planowano.


Na północ od Szczecina sąsiadują ze sobą wody terytorialne Polski i Danii.
Ale ich granica nie jest dokładnie wytyczona. I właśnie to, a nie protesty
Polaków, może - według niemieckich dziennikarzy - zablokować budowę gazociągu
północnego.

"Tego rodzaju sporów dotyczących prawa międzynarodowego z reguły nie udaje
się rozwiązać szybko" - mówi gazecie przedstawiciel Federalnego Urzędu ds.
Żeglugi w Hamburgu, który musi wydać ostateczną zgodę na rozpoczęcie budowy
gazociągu.

Zdaniem gazety, data rozpoczęcia prac w Bałtyku może zostać przełożona także
z powodu protestów Szwecji i Finlandii. Kraje obawiają się, że położenie rury
na dnie Bałtyku zatruje morze. Na jego dnie leżą bowiem wraki statków z
napełnionymi bakami oraz składy zatopionej broni.

Wszystko to byłoby na rękę Polsce, która stanowczo sprzeciwia się budowie, bo
gazociąg pozbawi nas wyłączności na tranzyt gazu na Zachód.




Forum Słowiańskie
gg 1728585 Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Zobaczyć podwodny cmentarz
Zgadzam sie aby mozna bylo odwiedzac wraki statkow, zgodnie jednak z etyka
pletwonurkowa. Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Wrak - helska atrakcja dla płetwonurków
zatopcie całą polska flotę
to będzie jeszcze więcej atrakcji dla nurków? Mnie się wydawało, że wraki
statków to ekologiczny koszmar, ale najwidoczniej ktoś mnie oszukał :/
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: ______________________Gini, nie chodź na inne fora
Ja nie zgaduję o kogo Ci chodzi, tylko skojarzyło mi się z nim od razu.

Parowozy i wraki statków mnie się skojarzyły. Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Czy w Turcji można ponurkować czy są rafy
Można ale raf nie ma są jaskinie i wraki statków. Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Kaliningrad
aa warto odwiedzić mierzeję kurską z zielenogorska odjeżdzają autobusy obraz
powojenny zdechłe ryby wraki statków
a do samego obwodu najlepiej przybyć pociągiem z gdyni :) skład prawie IC z
klimatem a dalej na wybrzeże elektriczką
polecam :) Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Właśnie wróciłam z Sharm el Sheikh.
Właśnie wróciłam z Sharm el Sheikh.
Wczoraj wieczorem wróciliśmy z Sharmy byliśmy z biurem Alfa Star naszym
rezydentem był Ahmed, było super ale w hotelu nie było ciepłej wody i z
sufitu lała nam się klimatyzacja niestety składamy reklamacje , nie było
animacji bar był jeden a nie dwa przy plaży - hotel Royal Paradise , wiecej o
hotelu na forum o hotelech.
Biuro wszystkim zarówno tym co wylatują z Poznania , Katowic czy Warszawy
skaracało pobyt, wychodzi że byliśmy 6 dni a nie 7 ale Polskie biura niestety
tak robią, Tui skróciło turystą swoim do dniu pobyt którzy mieszkali w tym
hotelu.
W Sharm części starej na przeciw hotelu są sklepy takie małe centrum
puściutkie jak przylecieliśmy, niesamowite bardzo nażekają Egipcjanie na brak
turystów, ale bardzo bezpiecznie dużo policji turystycznej w każdym hotelu
sprawdzają na wejściu zakupy,
Teraz zaczeli dobijać następni turyści najwięcej jest Rosjan ,trochę Niemców
no i my, włochów malutko.
Jeśli chodzi o wycieczki fakultatywne Kair przez ostanie dni był odwołany no
i safari jep i camel sprawdzali czy są ukrywający się tam terroryści.
Nurkowanie jest z Polskim biurem Big Blue, na obchód po hotelach chodzą w
Srody i w czwartki Koszt nurkowania z butlą na Tiranie 65 $ + 10 $ za zdjęcia
mój mąż nurkował ma 17 zdjęć swoich warto wziąśc swoją kolorową maskę on miał
żółtą wtedy się odrózniał od reszty ekipy która chciała zdjęcia i miał inne
płetwy niebieskie wtedy pani lepiej poznać i robi dużo zdjęć oprócz tych
zdjęc dostał 150 zdjęć innych żyjątek w morzu, jeśli chodzi o rejs na Ras
Mahomed tylko cumuje się wcześniej i tam rafy brzydższe niż na Tiranie bo w
samym centrum parku nie można cumować , co innego na kursie Nurkowym jak cię
zrzucają z butlą wtedy popływa się w samo centrum Ras Mahomed , w każdym
razie polecam rafę przy hotelu Royal Paradise jest Prównywalna z Rafą na
Tiranie jest pomost który częściowo jest we wodzie i koło nóg pływają piękne
ryby , rafa przy pomoście- super.
Dzieci do lat 6 płyna gratis na nurkowanie i pływa z nimi pani Agnieszka
która się nimi zajmuje, uwaga! wolne terminy na nurkowanie to poniedziałaek
za tydzień , jest bardzo oblegane.
Ponadto są wraki statków na Tiranie.
Jeśli coś to piszcie - odpowiem
W centrum Namma Bay wiecej osób spaceruje.
Rej na Ras Mahomed 65$ plus wpłyniecie na teren krajobrazu 5$ + zdjęcia 10 $
warto wiziąśc zdjęcia- super.
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: wyspa tiran czy ras mohamed
Na Tiran bardzo fajna rafa i cudne wraki statków rozbitych na rafie -
jeśli lubisz takie klimaty. Widziałam tam też delfiny, białgo
rekina i zółwie ale do tego trzeba mieć szczęście
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Trójkąt Bermudzki
Czytalem kiedys ksiazke pana BRUCE MOEN'a  "PODRÓŻE DO ŻYCIA PO ŚMIERCI"
i jest tam fragment wyjasniajacy mowiacy o krysztale jadra ziemi i planecie Uran

oto interesujacy fragment:
"
&#8211; Czy niedaleko wyspy Bimini nie leży obszar zwany Trójkątem Bermudzkim? Czy
istnieje jakieś powiązanie między pozostałościami kryształu a rzekomymi
zniknięciami na tym obszarze? &#8211; zaciekawiłem się.

&#8211; Odpowiedź na oba pytania brzmi tak. Jest jeszcze związek z planetą Uran.

&#8211; Jaki związek?

&#8211; Ziemia obraca się dokoła Słońca mniej więcej po okręgu, czyli Wielkiej
Ekliptyce, tak samo inne planety, łącznie z Uranem. Wyobraź sobie na chwilę
linię ciągnącą się w przestrzeń, a przebiegającą wzdłuż starożytnej osi Bimini.
To jest wyjaśnienie uproszczone, ale powinieneś pomyśleć o nim później, kiedy
zdobędziesz więcej informacji. A teraz, z powodu przechyłu osi obrotu Ziemi
względem Słońca, w pewnych okresach roku oś Bimini przechodzi przez oś Słońca i
staje się paralelna względem Wielkiej Ekliptyki.

&#8211; Pamiętam, że jedna z sond wystrzelonych przez NASA przysłała na Ziemię
zdjęcia Urana. Oś obrotu Urana wyglądała na bardzo dziwną, ponieważ skierowana
była ku Słońcu.

&#8211; Zgadza się. A więc, z powodu przechyłu osi obrotu Ziemi względem Słońca, w
pewnych okresach roku, linia pociągnięta wzdłuż osi Bimini wskazuje dokładnie
na Urana. Kryształowa oś Urana i Bimini znajdują się na tej samej linii. A to
otwiera niefizyczne drzwi między kryształami Urana i Bimini. To złączenie
kryształów jest wytłumaczeniem zjawisk dziejących się w Trójkącie Bermudzkim.

&#8211; Ciekawe. Te zdarzenia pasują do astrologicznych cech Urana, czyli nagłej,
nieoczekiwanej i dziwnej zmiany biegu rzeczy &#8211; zauważyłem.

&#8211; Otwarcie ścieżki następuje, gdy te dwie osie połączą się, a księżyc Ziemi
przyjmie właściwą pozycję.

&#8211; Jest jakiś sposób, żeby zweryfikować te informacje? &#8211; zapytałem myśląc, że
pewnie otrzymam jakąś powierzchowna odpowiedź.

&#8211; Jeśli przeanalizujesz dokładny czas wydarzeń dziejących się w Trójkącie
Bermudzkim, a także połączenie osi, ujrzysz pewne statystyczne zależności, z
których można wyciągnąć odpowiednie wnioski. Uważaj jednak. Pewne rzekome
wydarzenia z Trójkąta Bermudzkiego są zwyczajnymi zaginięciami na morzu.

&#8211; Czy tego samego rodzaju dziwne zjawiska zdarzają się również na drugim końcu
osi Bimini, u zachodnich wybrzeży Australii?

&#8211; Ruch morski i powietrzny jest tam mniejszy, więc zdarzyło się też mniej
zniknięć na pełnym morzu, które jednak nie są uważane za dziwne. Można tam
jednak zaobserwować dziwne zachowanie się delfinów na otwartych wodach &#8211; odparł.

&#8211; Co dzieje się z ludźmi, którzy znikają podczas tych zdarzeń?

&#8211; Oni, jak również inne fizyczne obiekty, na przykład statki czy samoloty,
można przetransportować na Urana &#8211; powiedział najzwyczajniej w świecie.

&#8211; Żartujesz!

&#8211; Na powierzchni Urana znajdują się wraki statków, samolotów, ciała ptaków,
ludzi i ryb.

&#8211; Nie mówisz serio!

&#8211; Owszem, mówię. Kiedy już zrozumiesz, czym jest takie otwarcie, nie wyda ci
się to takie dziwne &#8211; odparł, jakby to było czymś zupełnie normalnym."

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Zwidy alternatywne, czyli planowania ciąg dalszy

ekoplaneta <ekoplanetaWYTNI@poczta.onet.plwrote:
Adam Przybyła napisał:
|         ... messanger nie jest niczym nowym,
Tylko czy ktoś oprócz Amerykanó był kolo Merkurego?


Cooz, wszytko sie zmienia, moz kiedys potrafili teraz sie "sypia";-)

| europa i tak tam leci i to za jakis czas,
Ale jeszcze nawet sondy nie sklecili.Na razie wszystko na papierze. Ale
życzęim powodzenia.


Spokojnie kilak sond juz polecialo, expresy ladnie dolecialy gdzie trzeba;-)
Smart tez zrobil swoje:)


| MRO, coz, porownywalny z mars expressem, jakby go nie bylo nie byloby az
takiej straty,
Taa, i taką rozdzielczość kamery ma! Adam nie wiesz czym się wyróżnia MRO od
ME. Fakt, że ME ma swój PFS, któru do tej pory sporo odkryć wykonał.
| cassini i hst to projekty robioen z europa, pewnie w nasepnym rzucie poradza
sobie


Jakie sa roznice? Az tak znaczace?


| europejczycy bez pomocy;-)
Pożyjemy zobaczymy, czy wyślą Laplacea z Rosjanami do Europy. Ale nawet jak
pójdzie dobrze to start około 2015,czyli daleko im do Amerykanów.


Spokojnie, doleca.


| Vojager, ten to juz sobie tylko bipka, to bylo dawno i
| nieprawda;-)
Voyagery sobie bipkają czy cipkają ;-) ale jako jedo jedyne działające sondy
dcierają do granic heliosfery. Takich szpejów jeszcze nikt poza Ameryką daleko
tam nie posłał. I żeby działałay przez 30 lat i dłużej.


Wiesz, ale to bylo kiedys, teraz tylko leca. Malo z nich porzytku.


| Liczy sie to co jest teraz, tak jak apollo i gagarin - to bylo kiedys.
Historia też się liczy, bo o NASA na Księżycu nie zapomną do końca ludzkosci,
a przynajmnjiej końca naszej cywilizacji. Zresztą same kamienie, wraki statków
i flagi na Srebrnym Globie będą mówić o tym. A czy jej wkład do historii lotów
pozaziemskich obecnie wcale się nie liczy? Ameryka ma większy głos w tej
sprawie niż myślisz.Jak wyruszy na Moona to i Rosjanie polecą za nimi, bo im
nie wypada być w tyle. Jak Ameryka zechce na Marsa to i Rosjanie się
pofatygują z pomocą innych państw. Problem w tym, że władzom amerykańskim nie
chce sie inwestować w loty załogowe poza Leo. I Adamie podobnie jak ty obawiam
się, ze Wizja Busza podzieli los SEI z 1989 roku. Ale przynajnjiej z niej na
pamiątkę ma pozostać Orion, przynajmnjiej Obama obiecał, że go zbudują.


        ... cooz, hiszpanie i portugalczycy tez byli pierwsi w wielu miejscach i
pstryk, kto tram sie tym teraz przejmuja, chyba ze przez grzecznosc.
Ale zrozum, ona nie ma co "dzielic", ona nigdy nie istniala.
Gdyby za nia poszlo 5 dodatkowcy miliardow na ta kosmos, to byloby to cos
specjalnego. A tak byl to tylko papierek i kilka renderow;-) Z powazaniem
                                                                Adam Przybyla

Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Powiesc dla wszystkich
To byl iscie krolewski obiad.Zamowilismy ich miejscowe wina,humory sie
poprawily.Nagle dop lokalu wchodzi miejscowy policjant ,zainteresowal sie
nami.Zaczal barmana pytac z kad sie wzielismy.Auta zadnego przed knajpa niema
itd.Za pieniadze wtym kraju mozna wszystko zrobic.Podchodze i sie pytam ale po
niemiecku,glina zrobil sie odrazu uprzejmy i juz wiecej go nic nie
interesowalo.Pomyslalem tak,maja wtyki w policji i nawet kazdego obcego sie
boja.To bylo dobre posuniecie wzial nas za swoich.Zaprosilem go do baru
postawilem dobre piwo,sluzba nie druzba nie ucieknie, piwo wypil i byl bardzo
zadowolony.Po dwoch godzinach bylismy doslownie nabzdryngoleni tak ,ze trzeba
bylo zakonczyc ten obiad jak najszybciej.Po zaplaceniu rachunku us
dollarami,byli wszyscy bardzo uprzejmi.Wyszlismy na ulice i cholera niewiemy w
ktorym kierunku mamy isc.Lala sie opamietala i wskazala nam kierunek faktycznie
do wzgorza bylo okolo pol godziny marszu dla czlowieka trzezwego.Bylismy
sensacja za nami zaczela idsc grupka miejscowych dzieciakow ubrodzonych i
wyciagajacyh rece po slodycze.Zebralkismy cala grupe chyba z dwadziescioro
dzieci i zprowadzilem ich do sklepu tam im kupilismy dowolna ilosc cukierow i
lodw i czekolady radochy co nie miara.Nie chca nas opuscic,zaczyna byc
problemsieadmy w malym parku na lawkach i stosujemy zasade przeczekania.Czesc
znaszych sie juz pospala.Zaczal sie zblizac wieczor,koledzy podsuneli mysl ,ze
dobrze wy bylo zjesc kolacje w tej samej miejscowosci.Wracamy do tej samej
restauracji.Te male pijanstwo spowodowalo niesamowity glod.Zrobiono nam niezla
wyzerke.Trwala ta zabawa do poznej nocy.Ostani opuszczalismy knajpe,juz dzieci
nie bylo.Spokojnie opuszczalismy miejscowosc.Ostatni szedl Mile przylatuje
zdyszany i mowi wiesz nas ktos obserwuje idzie za nami chyba z czterech
policjantow z tej miejscowosc.Praktycznie to nam nic niemoga
zrobic.Powiedzialem ,ze nie bedziemy sobie nimi glowy zawracac.Dochodzimy do
naszego disku,pilotem robie go widzialnego.Otwiramy wlaz i po koleji wszyczy
sie pakuja.Jak sie okazalo ,ze sa wszyscy w srodku,poprosilem Zielonego aby
wlaczyl pelna iluminacje swietlna i akustyczna.Patrzymy czterech gosci stoi w
odleglosci 200m i sie gapia,geby rozdzialwili i stoja jak posagi.Dreaded wzial
mikrofon do reki i dmuchnal,o malo co sie nie wywrocili.Potem po polsku
zagadal,facetow juz nie bylo.Spokojny start,ale cos nie bardzo z powozeniem
Zielony jest senny.Nasz disk posiada sypialnie dla wszystkich.Znalazl jakas
gore stroma i posadzil na jej szczycie nasz pojazd.Spokojnie sie wszyscy
rozlokowali i poszli spac.Noc minela bez przeszkod.Ranek byl przesliczny slonce
nas obudzilo wychodzac zza gor.Widok przerazajacy disk stojacy na jakim
doslownie gzymsie skalnym nad przepasciami.Wokol pustkowia,z dala widac te
miasteczko w ktorym sie obzeralismy.Po toalecie zaczelo nam skwierczec z
powrotem w zoladkach.Postanawiamy leciec znowu cos zjesc.Nadlatujemy nad te
same miasteczko i siadamy na rynku.Pustki jest bardzo wczesnie rano,ale jakas
piekarnia juz otrwarta,kupilismy bulki maslo i mleka.Szybko z tym z powrotem do
disku.Start i jazda do Europy.Kolo poludniowej Angli wchodzimy pod wode i
pokonujemy kanal La Manche wzdluz pod woda.Jest plytko srednio 25metrow.
Zupelnie inne spojrzenie na swiat co chwila napotykamy wraki statkow.Rozne od
rybackich po duze statki handlowe, wojenne ,zaglowce no caly przeglad
wiekow.Zatrzymujemy sie kolo scigacza niemieckiego , dostal bombe w srodokrecie
rozlupany od gory.Ponury wyglad.Zaczyna sie robic glebniej najpierw 100m
pozniej wiecej, tak to juz morze polnocne.Napåoptykamy kompletnego nie
znisczonego Uboota.Stoi normalnie zadnej dziury nic.Dreaded wlaczyl potezny
urzadzenie do ogladania przez skorupe metalowa.Widac przedzialay nie
zniszczone.Jest sucho wody w srodku nie widac.Zaloga lezy w kojach tak jakby
spala,tak sa juz ciala z unifikowane jak mumie.Przerazenie nas
ogarnia.Prawdopodobnie mieli awarje i nie mogli wyplynac. Posuwamy sie dalej w
kierunku brzegu Norwegi.
C.d.n
Michal Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Samochodem nad Bajkał przez Kazachstan - szukam ch
Samochodem nad Bajkał przez Kazachstan - szukam ch
Witam.
Poszukuje chetnych do wyjazdu lipcowego nad Bajkal. Trasa ma przebiegac przez Kazachstan i byc moze zahaczymy o Kirgistan, a nawet o Mongolie. Wszystko jest do dogadania i zalezy od ilosci czasu jaki wygospodarujemy no i tez liczymy sie ze zdaniem innych uczestnikow wycieczki. Poszukujemy zarowno pojedyncze osoby jak rowniez zaloge kolejnego(kolejnych) samochodu, Jedziemy dwoma terenowkami, aktualnie nasza zaloga sklada sie z trzech facetow :) w wieku 26-30. Chetnie zabierzemy dodatkowe 2 osoby do naszych aut. Chcemy dotrzec do 4 mórz(Czarne, azowskie, kaspijskie, aralskie) i kilku jezior po drodze. Zapewniamy mila i kulturalna atmosfere i tego tez oczekujemy. Wiecej szczegolow podam mailowo.

tak jak pisalem wczesniej jedziemy dwoma samochodami i ciagle mamy 2 miejsca wolne a byc moze nawet trzy bo jedna osoba ktora deklarowala chec wyjazdu juz w pazdzierniku nagle zaczela cos sciemniac wiec zakladam ze ona nie pojedzie.
Trasa przebiega przez Odesse, Sewastopol (ogolnie krym), pozniej kawalek rosji, Astrahań, nastepnie wjazd w kazachstan, polnoca morza kaspijskiego, dalej jezioro aralskie, miasto Aralsk i tutaj troche do zwiedzanie (wyschniete jezioro, wraki statkow itd). dalej w szerz kazachstanu do Alma-Ata, jezioro Bałchasz, kolejne jeziorka Kapchagay, Alakol, Zajsan. nastepnie granica z rosja, Nowosybirsk i prosto nad Bajkal. Droga powrotna juz bez ekstrawagancji i najkrotsza trasa do Krakowa.
Patronat medialny nad wyprawa obejmuje magazyn Off-Road, NationalGeographic , Onet. Napiszemy obszerne relacje z wyprawy, beda setki fotek i film dokumentalny :P
Taki jest plan.

Warunki beda maxymalnie niekomfortowe czyli spanie w namiotach, mycie sie w rzekach i jeziorach itp czyli zero komercji. Chociaz pewnie zdarzy sie przenocowac w jakiejs chalupie, czy hotelu za 1 Euro (podobnie w KZ jest masa takich miejsc ze prawei za darmo sie spi).

Auta ktorymi jedziemy sa maksymalnie wyposazone w sprzet wyprawowy, maxymalniue dopieszczone mechanicznie w celu zminimalizowania ryzyka awarii.

Osoby ktorych szukamy nie moga byc maruderami, zwalniac tempa wycieczki czy tez wprowadzac zla atmosfere. Poszukujemy osoby ktore nie sa oderwane od rzeczywistosci i zdaja sobie sprawe z kosztow jakie pochlonie taki wyjazd. Z naszej strony wymagamy podzialu po rowno kosztow paliwa oraz zakupu nowcyh opon , ktore po powrocie prawdopodobnie beda do wyrzucenia. Wszelkie inne koszty przygotowania samochodow nie sa wliczane i juz je ponieslismy.
Trasa przewiduje lacznie okolo 17-19tys km w zaleznosci czy przejedziemy wg planu czy tez po drodze jeszcze cos zwiedzimy. Koszty przezycia czyli jedzenie i picie kazdy ponosi indywidualnie. Krotko mowiac przejazd pochlonie okolo 7-8 tys od samochodu wiec koszt od osoby zawiera sie w granicach 3,5-4 tys a byc moze mniej. Licze taki koszt z duzym naddatkiem, lacznie z lapowkami. Z relacji innych dowiedzialem sie ze w tych krajach jedzenie jest smiesznie tanie i ktos mi napisal ze 1000 zl bedzie az nadto. Czas przewidziany na wyjazd to absolutne minimum 4 tygodnie, a trzeba liczyc tych tygodni 6 i tak jest najbezpieczniej.

Rezygnujemy z kirgistanu i mongolii bo po prostu jest za malo czasu. pojedziemy tam na spokojnie w przyszlym roku.

Chetnych szukamy do konca lipca, jezeli nie bedzie nikogo konkretnie zainteresowanego, wtedy jedziemy sami jednym autem. Aby jechac dwoma autami musimy znalezc wlasnie dwie konkretne osoby w celu minimalizacji kosztow. Wyjazd 1 lipca. termin raczej nie do ruszenia. Wizy zalatwiamy z poczatkiem lutego. Koszt to 270 KZ i 440 RU ale hurtem dla kilku osob ma byc po okolo 500 za obie.

ponizej wklejam proponowana trase przejazdu ktora oczywiscie nie jest sztywna i mona ja skorygowac.

img116.imageshack.us/img116/7273 ... 003mw2.jpg

psj413@interia.pl
Piotrek
Zainteresowanych zapraszam do kontaktu mailowego poniewaz na tym forum nie przebywam zbyt czesto. Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Walka o fordoński brzeg Wisły
Walka o fordoński brzeg Wisły
Walka o fordoński (bydgoski) brzeg Wisły.
Za "Gazetą Pomorską":

WISŁA. Mieszkańcy kontra Wirbud
Walka brzegowa

Mieszkańcy Starego Fordonu nie chcą złomowiska przy brzegu rzeki. Dzisiaj
zaczynają walkę o dostęp do Wisły.

Kiedyś była tu piękna plaża, na którą przyjeżdżali nawet mieszkańcy z
drugiego końca Bydgoszczy. Była też przebieralnia dla plażowiczów. - Wszędzie
spokojnie, dokoła zieleń - wspomina Zenon Grzegorowski. - Mieszkam w Starym
Fordonie od lat. Jako chłopak siedziałem całymi dniami nad brzegiem rzeki i
łowiłem ryby. A teraz? Mamy krajobraz po bitwie.
Pełno głazów
Po lewej stronie Wisły za mostem - wraki statków. Są tak zaniedbane, że
na ich pokładach rosną drzewa. Pełno głazów, pokruszonego betonu. Dźwigi,
koparki, zdewastowane baraki. Wszędzie zielsko. Wybujałe rośliny sięgają
nawet dwóch metrów. Na tym terenie od 13 lat działa firma Wirbud, która
wydobywa kruszywo.
Ponad 600 podpisów
Składowisko jest nielegalne. - Zgodnie z planem zagospodarowania
przestrzennego cały ten teren jest przeznaczony pod rekreację - mówi Jerzy
Gotowała, przewodniczący komisji ładu i porządku w Radzie Osiedla Stary
Fordon. - Zebraliśmy ponad sześćset podpisów mieszkańców dzielnicy, którzy są
przeciwni działalności przedsiębiorstwa. Lista trafiła do Miejskiej Pracowni
Urbanistycznej. I nic. Składowisko nadal działa, a my nie możemy spacerować
brzegiem Wisły. Kiedyś, gdy wywrotki ze żwirem przejeżdżały obok domów przy
ul. Bydgoskiej, mieszkańcom drżały szyby w oknach. Mury pękały.
Radni z osiedla w 1997 roku rozpoczynali walkę o likwidację żwirowiska.
Dowiedzieli się, że pozwolenie uprawniające do korzystania z brzegu rzeki
kończy się w 1999 roku. - Myśleliśmy, że skoro doszło do naruszenia
przepisów, urzędnicy go nie przedłużą - opowiada Czesław Rzadkosz, były radny
z osiedla. - Ale jednak przedłużyli.
Ratusz oporny
Radni z osiedla interweniowali w Urzędzie Miasta kilkadziesiąt razy.
Zaskarżyli decyzję urzędników, którzy nie wzięli pod uwagę sprzeciwów
fordoniaków i przedłużyli pozwolenie Wirbudowi. Szukali też pomocy w urzędzie
wojewódzkim. Sprawę skierowali do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wreszcie
w ministerstwie środowiska zdecydowano, że składowisko musi zostać
przesunięte.
Zaczynają znowu walkę
Wirbud przeniósł się kawałek dalej. Na starym miejscu zostawił jednak
pobojowisko. - Dziś zaczynamy naszą walkę na nowo - mówi Gotowała. - Odebrali
nam Wisłę. Nie pozwolimy, żeby firma dewastowała dalej krajobraz.
Próbowaliśmy wczoraj skontaktować się z szefem Wirbudu. Przez jedną z
pracownic przekazał nam, że nie jest zainteresowany rozmową.
Do sprawy wrócimy.
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku



Temat: Kazachstan Off Road Wyprawa szukam chetnych
Kazachstan Off Road Wyprawa szukam chetnych
Witam. Organizuje wyprawe off roadowa do Kazachstanu w lipcu.
Obecnie mamy 4 samochody, oraz 7 osob ktore jada na 100%. Szukamy dodatkowych
kilku osob.
Nasze auta to Suzuki vitara, isuzu trooper, Pajero , oraz Land rover Discovery.
Do kazdego auta przewidujemy 4 osoby. Auta sa duze i wygodne.
Bardzo chetnie przyjmiemy inne zalogi z wlasnymi autami, tak zeby pojechac na
jaknajwiecej aut. Osobiscie jestem mechanikiem, swoje auta mamy przygotowane
perfekcyjnie, jednak przydaly by sie osoby, ktore znaja sie na takich sprawach
oraz poszukujemy osoby z prawem jazdy.

Moze teraz troche o samej wyprawie.
Wyruszamu z krakowa 1 lipca. Planujemy kilka dni spedzic na Ukrainie
swiedzajac Odesse oraz caly Krym. Oczywiscie zwiedzimy tez po drodze inne
ciekawe miasta. Z krymu kierujemy sie do Wolgogradu. Nastepnie jedziemy do
Astrahaia gdzie przekraczamy granice RU-KZ. Kolejnym punktem w ktorym sie
zatrzymujemy to miasto Atyrau w kazachstanie oraz Morze Kaspijskie. Pozniej
kierujemy sie nieutwardzonymi drogami do Aralska gdze chcemy zobaczyc
krajobraz po katastrofa ekologicznej czyli wysychajace Jezioro Aralskie i
wraki statkow.
Nastepnie jedziemy prosto do Ałma-Aty gdzie chcemy zatrzymac sie nad jeziorem
Kapchagay. Tutaj zamierzamy zabawic kilka dni ze wzgledu na rzeke Ili w ktorej
zamierzamy zapolowac na 100 kilowego suma. Pozniej kierujemy sie nad jezioro
Bałkasz, Alakol i Zajsan. Dalej jedziemy na polnocny zachod gdzie czeka na ans
Karaganda oraz stolica Astana.
Po zwiedzeniu tych miast jedziemy dalej na zachod do Aktyubinska a dalej
Uralsk i na tym koniec Kazachstanu. Droga powrotna do Polski to po najrotszej
trasie przez Kijow. Byc moze po drodze bedzie cos ciekawego i sie zatrzymamy.

W naszej zalodze mamy mechanika oraz dobrego kucharza.
Szukamy osob konkretnych niekonfliktowych o luzackim nastawieniu do zycia.
Zdecydowanie nie szukamy rozpieszczonych bachorow i lasek z wielkim mniemaniem
o sobie .

Wyprawa jest 100% niekomercyjna, bez wygod, hoteli. Spanie pod namiotem,
jedzenie tego co upolujemy(mechanik i kucharz zapewniaja dostawe swiezych
ryb). Koczownictwo 21 wieku czyli samochod i namiot. Jedna osoba z naszego
teamu jest kucharzem hobbysta wiec codziennie bedzie gotowanie i dobre
jedzonko przygoptowane w kociolku.

Interesuja nas osoby ktore potrafia przezyc w takich warunkach i nie rozplacza
sie w polowie drogi.
Zapewniamy mila i kluturalna atmosfere. Jestesmy w wieku 20-30 lat.

Oto nasza trasa : ujeb.pl/kazachstan/

Koszty:
Wizy (w tym zaproszenia, ubezpieczenia itp)650zl
Jedzenie - ciezko poiwiedziec ale jesli sie nastawimy ze jemy tylko to co
kupimy to max co trzeba miec to okolo 500-1000 zl. Zakladajac ze bedziemy jest
to co zlowimy, to koszt moze spac praktycznie do zera. Oczywiscie piwa nie
zlapiemy. Podobnie z chlebem.
Koszty przejazdu, eksploatacji aut, integracji z lokalna Milicją:
łącznie kazda chetna osoba zrzuca sie po 4 tys zl na oplaty ziazane z autem.

ŁĄczny koszt to okolo 5,5tys.
Czas jaki nalezy przeznaczyc to ponad miesiac. 30 dni na KZ i kilka na rosje i
ukraine.

Zalecamy wykonanie szczepien.
Chetnie odpowiem na dodatkowe pytania.
Kontakt TYLKO TELEFONICZNY 513 863 843 Piotrek

UWAGA OFERTA WAZNA TYLKO DO 15 Maja !!! W tym dniu skladamy paszporty w celu
uzyskania wiz ! Po tym terminie nie ma juz mozliwosci zalapania sie na ten wyjazd.
Obejrzyj wszystkie wiadomości z tego wątku

Archiwum

Cytat


Elitis Daty "I zegarki są wynalazkiem ludzi". William Faulkner
Abyśmy mogli być szczęśliwymi, trzeba, aby naszemu szczęściu zawsze czegoś brakowało. Henri Stendhal
I jasnowidze to czarnowidze. Lec Stanisław Jerzy (pierw. de Tusch-Letz, 1909-1966)
Jak się nad tym zastanowić, to właściwie wszyscy najlepsi są weseli. Znacznie lepiej jest być wesołym, a poza tym to o czymś świadczy. To jest coś w rodzaju osiągnięcia nieśmiertelności za życia. Ernest Hemingway, Komu bije dzwon
Gdybyśmy tolerowali u innych to, co tolerujemy u siebie, życie byłoby nie do wytrzymania. Georges Courteline (właśc. G. Moineaux, 1858-1929)